Jestem singielką… wychodzę za mąż!

maz_potrzebny_na_juzPo krótkiej przerwie z audiobookami, chcę opowiedzieć o jednym z tytułów, które objęłyśmy patronatem medialnym. „Mąż potrzebny na już” Małgorzaty Fałkowskiej, to ciepła i lekka komedia o kilku zwariowanych przyjaciółkach, postanowieniu noworocznym (po upojeniu alkoholowym) i determinacji, by osiągnąć cel.

Już po pierwszym rozdziale audiobooka wiedziałam, że dawno słuchanie książki tak mnie nie rozśmieszało! Jeśli miałabym w jednym zdaniu określić czego się spodziewać, to nasuwa mi się tylko jedno – „Mąż potrzebny na już” to kombinacja popularnego filmu „Lejdis” i „Dziennika Bridget Jones”. Brzmi dobrze, prawda?

Zakręcone bohaterki

Bohaterkami jest kilka kobiet, które przyjaźnią się od dzieciństwa. Każdego roku spędzają razem sylwestra, podczas którego piją, oglądają „Króla Lwa” i… spisują i przypieczętowują szminką noworoczne postanowienia. Ta, która będzie miała najciekawsze postanowienie i do tego osiągnie cel na następny rok, w kolejnego sylwestra otrzymuje tysiąc złotych od każdej przyjaciółki. Ostatni sylwester nie różni się niczym szczególnym poza tym, że Bernadetta pod wpływem ogromnej dawki promili postanawia, że… w tym roku wyjdzie za mąż. Na pierwszy rzut oka nie jest to nic wielkiego, chyba że weźmie się pod uwagę to, że jest zatwardziałą dwudziestoośmioletnią singielką tak samo, jak jej przyjaciółki…

Poszukiwania męża

Już po wytrzeźwieniu Bernadetta postanawia, że spełni swoje postanowienie. Nie pozostaje jej nic innego, jak szybko poszukać odpowiedniego kandydata na męża. Tylko gdzie? Z pomocą przychodzi jej współlokator, Karol, który daje jej karnet na siłownię, chodzi na tańce, spisuje z dziewczyną listę niezbędnych cech przyszłego męża… Samozaparcie, niedopowiedzenia, sarkazm i wpadki sprawiają, że książka zawiera ogromną dawkę poczucia humoru.

Audiobook w wykonaniu Joanny Domańskiej

W przypadku audiobooka „Mąż potrzebny na już” już sama fabuła jest świetna, ale równie dobrze wypadła lektorka, Joanna Domańska. Zazwyczaj słyszałam jej głos przy okazji książek poważniejszych, często poruszających trudną tematykę. Jak się okazało doskonale sprawdza się także przy lekkiej lekturze. Dzięki jej fantastycznej interpretacji, słuchając audiobooka, nie można nie mieć dobrego humoru! Świetne naśladowanie bohaterów o różnych osobowościach, odzwierciedlenie uczuć głównej bohaterki, do tego młody, świeży głos… tak, jeśli chodzi o audiobooki, to jest to jeden z moich ulubionych. Zaraz po „Klątwie Utopców”.

Na koniec krótki fragment audiobooka:


Audiobook został objęty patronatem medialnym dzięki współpracy z

logo-story