Jak z fobią przed lekarzami iść do lekarza?

Jestem po lekturze wyjątkowo interesującej powieści obyczajowej. Do bólu prawdziwej i rzeczywistej, a jednocześnie z zabawnymi dialogami i poczuciem humoru. Czy historia o dojrzałej kobiecie, która dowiaduje się, że będzie musiała przejść operację usunięcia zmienionej nowotworowo tkanki, może w ogóle być optymistyczna? Przekonajcie się z książką „Anna i lekarz” Elki Noland.

Łatwo się domyślić, że główna bohaterka ma na imię Anna. Jest osobą, która przez całe życie unikała lekarzy jak ognia. Każdy ma jakieś lęki, a Anna ma fobię lekarską. Od dziecka. Szczegółowo opowiada o swoich perypetiach już na wstępie książki. Nawiasem mówiąc już pierwszych kilkanaście stron zapowiada wyśmienitą lekturę. Niestety życie tak się toczy, że prędzej, czy później zdrowie w jakimś stopniu szwankuje. Annie udało się omijać gabinety lekarskie przez wiele lat, aż na jej plecach robi się rana, która nie tylko nie chce się zagoić, ale się powiększa. Nowotwór.

W kontakcie z lekarzami

Kobieta rozpoczyna trudną drogę ku temu, by odzyskać zdrowie. Szybko dostaje skierowanie do szpitala na zabieg, gdzie ma czas na wiele przemyśleń dotyczących życia, jego wątpliwości. Już same przygotowania wejścia na oddział są dla niej przygnębiające. Musi zrobić zakupy wszystkich artykułów, które są dla niej krępujące. Myśli o tym, co ją czeka, nie może spać. W końcu rzuca się w wir działań służby zdrowia…

„Unikać, zwiewać, a najlepiej – zapomnieć, że lekarze w ogóle istnieją. Wszyscy, którzy choć trochę mnie znali, wiedzieli, że panicznie boję się doktorów. Próby rozmawiania ze mną na ten temat kończyły się fiaskiem. Udawałam, że nie słyszę, zmieniałam temat, albo – jeśli rozmówca był natrętny – ucinałam kontakt. Wiem, wiem – bardzo to niedojrzałe, ale i na to miałam odpowiedź: nie ma ludzi w pełni dojrzałych”.

Miłość czy złudzenie?

Walka o zdrowie nie jest jedynym wątkiem w książce. Jest także historia romantyczna, ale zupełnie inna niż wszystkie szablonowe motywy książkowe. Wiele dzieje się w głowie bohaterki i niełatwo określić, gdzie jest granica między jej marzeniami, a tym co jest prawdziwe. Właśnie to czyni ten tytuł lekkim, pomimo tego, że tematyka wcale nie jest lekka. Z jednej strony do bólu rzeczywisty obraz służby zdrowia i relacji między ludźmi, z drugiej zabawna historia miłosna. „Anna i lekarz” to powieść o fantastycznej fabule i sądzę, że spodoba się wszystkim, którzy szukają czegoś lżejszego i refleksyjnego zarazem. Trudno mi powiedzieć, jak wiele, czasem skrajnie różnych, emocji dostarcza ta lektura. Tą powieść po prostu przeczytać trzeba!


Za książkę do recenzji dziękujemy: