„Jak przechytrzyć nieboszczyka” Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska

Dzisiaj będzie lekko, ale jednak z kryminalnym dreszczykiem. Przedstawiam tytuł „Jak przechytrzyć nieboszczyka” Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej. To chyba jedna z najlżejszych komedii kryminalnych, jakie w ostatnim czasie czytałam.

Z twórczością autorek miałam przyjemność zetknąć się wcześniej przy okazji tytułu „Ciasteczko z wróżbą”. Była to powieść obyczajowa i raczej niewiele humorystycznych elementów. Kiedy zobaczyłam, że obie panie stworzyły kolejną książkę, tak całkowicie inną od tamtej, byłam bardzo ciekawa, jaki jest rezultat. W efekcie lektura tak mnie wciągnęła, że zajęła dwa dni.

Singielki na wakacjach

Głównymi bohaterkami są dwie przyjaciółki – Lucyna i Elwira. Różni je w zasadzie wszystko, co różnić może dwie osoby: zawód, wygląd, zainteresowania, poglądy życiowe, styl odżywiania. A jednak od dawna trzymają się razem. Po tym, jak fatalne były ich ostatnie wakacje z biura podróży za granicą, postanawiają same poszukać lokum i zorganizować sobie czas. Dlatego też już rok wcześniej rezerwują niewielki dom na Helu. Co może pójść nie tak?

Wakacje z trupem w… szopie

Teoretycznie wszystko powinno być ok, ale już po przyjeździe na miejsce bohaterki zauważają, że dom wygląda jakoś inaczej, że nie te kolory, że nieposprzątane. Ale adres się zgadza i klucze są, zatem trzeba korzystać z nadmorskich uroków. I pewnie tak by było, gdyby nie jeden szczegół – martwy mężczyzna, który leży w szopie. Mało tego, zaczyna za kobietami chodzić – czy może być gorzej?

Komedia omyłek

Po książkę na pewno muszą sięgnąć osoby, które w trakcie czytania lubią się pośmiać, bo poczucia humoru nie brakuje. Bohaterki co rusz wpadają w tarapaty, co często ma śmieszny przebieg.  Ponieważ jest to komedia kryminalna, nie brakuje pytań o bardziej sensacyjnym podłożu i charakterystycznego dreszczyku emocji. W pewnym momencie można się pewnych rzeczy domyślać, ale gwarantuję, że autorki i tak zaserwują kilka zaskakujących zwrotów akcji. Elwira z Lusią są nad morzem latem, więc jest to wyśmienita wakacyjna lektura, ale jest też odpowiednia na leniwe jesienne wieczory.


Za książkę do recenzji dziękujemy: