„Hex” – naprawdę przerażająca powieść grozy

Black Spring to malownicze miasteczko położone w dolinie rzeki Hudson. Trudno uwierzyć, że jest prześladowane przez wiedźmę z Black Rock, która została stracona w XVII wieku. Jej duch do dziś krąży ulicami miasta (od ponad 300 lat), siejąc grozę i wzbudzając przerażenie w mieszkańcach. Ma zasznurowane oczy i usta, dlatego nie jest zbyt groźna, ale biada mieszkańcom,  jeśli kiedyś otworzy usta…

Dorośli obywatele Black Spring dobrowolnie nałożyli na siebie kwarantannę, używają najnowocześniejszych technik, jednym słowem robią wszystko, by nie dopuścić do ujawnienia klątwy. Ludzie żyją tu w strachu, niepewni, co przyniesie jutro. Nie mogą opuścić miasteczka, gdyż czarownica, nazywana przez nich babcią, każe takich śmiałków lub w mało wyrafinowany sposób zmusza do powrotu…

Życie w strachu i inwigilacji

Pewnego dnia grupa zbuntowanych i zmęczonych tą sytuacją nastolatków postanawia złamać zasady życia w Black Spring i sprzeciwić się bezustannej udręce. Nie chcą być ograniczani i kontrolowani na każdym kroku. Nie wiedzą jednak przeciwko czemu i komu się tak naprawdę buntują. Ich próba sprzeciwu zamiast pomóc, pogrąży miasto w spirali średniowiecznych praktyk z zamierzchłej przeszłości.

W końcu do miasteczka przybywa grupa Hex. Organizacja ta ma dopilnować, aby żadne informacje dotyczące klątwy, wiedźmy, życia miasteczka nie wydostawały się na zewnątrz (co w erze social mediów nie jest takie proste). Mieszkańcy mają dostęp do naprawdę dobrze rozwiniętej technologii, która pomaga im śledzić ruchy Katherine śledzone są za pomocą specjalnej aplikacji. 

Horror na miarę Kinga

Strach tutaj nadchodzi powoli, stopniowo, a napięcie systematycznie rośnie. Polecam „Hexa” fanom opowieści z dreszczykiem, fanom Kinga i średnio strasznych horrorów. Thomas Olde Heuvelt napięcie buduje powoli, wykorzystując elementy tajemnicy i obrazów z kamer. Bohaterowie nagrywają pewne wydarzenia z ukrycia, a następnie dogłębnie je analizują. Największe wrażenie wywarł na mnie opis nagrania sprzed kilkudziesięciu lat, w którym grupa naukowców postanawiała otworzyć usta i oczy Katheriny. Najważniejsze w tej historii jest przedstawienie relacji w społeczeństwie, które chce się wyzwolić spod władzy czarownicy, z drugiej zaś strony nie zawaha się zrobić ogromnego świństwa jednemu ze „swoich”, byle tylko uratować własny tyłek.

„Hex” to intrygująca i wciągająca historia, która przeraża. Liczy się tu połączenie zabobonu i psychologii, a sam Heuvelt potwierdza, że ze wszystkich bestii, najgorszą zawsze pozostaje człowiek…

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: