Gwarantowane nagłe napady śmiechu z książką „Droga do Ukojenia” Katarzyny Łochowskiej

droga do ukojeniaUkojenie, to niewielka miejscowość, kropka na mapie i miejsce domu rodzinnego Kasi Malinowskiej, głównej bohaterki książki „Droga do Ukojenia” Katarzyny Łochowskiej. Kobieta dawniej tak bardzo chciała się wyrwać z domu, zakosztować życia w wielkim mieście, teraz wraca z podkulonym ogonem, po rozwodzie z człowiekiem, który ją bił.

Los nie oszczędzał Katarzyny, jej mąż, Darek Jakubowski nie pracował, siedział na garnuszku żony, a kiedy ta nie zachodziła w ciążę, zaczął się nad nią znęcać i zdradzać z sąsiadką, która urodziła mu dziecko. Dawniej utalentowana pisarka, teraz wypalona twórczo i życiowo trzydziestolatka musi z jedną walizką wrócić do gospodarstwa Malinowskich. Już samo jej przybycie wzbudza wielką sensację, a wkrótce okazuje się, że jej osoba jest największą atrakcją okolicy.

Nie radzi sobie ze zwierzętami ani pracami w polu, toteż dostała za zadanie gotować i upiec szarlotkę, a po jabłka zostaje wysłana do… Niedźwiedzia, Pawła Niedźwieckiego, wzbudzającego strach mężczyzny. Kiedy tam zostaje upokorzona, postanawia się zemścić. A co może zrobić kilka młodych kobiet upojonych alkoholem i stado winniczków, można się jedynie domyślać… Nikt nie wpadłby na to, że ślimaki mogą tak wiele namieszać w małej wsi…

„W dobrych nastrojach ruszyłyśmy do ponownej walki z moją ojcowizną. Podwórko oczywiście było zrujnowane, sprzęty poprzestawiane, a byk znalazł worek psiej karmy i nażarł się po wsze czasy. I choć mnie też wydawało się to dziwne, ale to właśnie na psią karmę zwabiłyśmy go do starej szopy i zamknęłyśmy na cztery spusty. Koguta zagoniłyśmy do składziku na narzędzia i podzielił los swego przyjaciela byka. A Franca… pozostała francą.”

Kiedy czytałam „Drogę do Ukojenia”, co chwilę się śmiałam! Z jednej strony jest sielska atmosfera wsi, z drugiej zranione serca i potrzeba bliskości. Do tego dochodzi szczypta szaleństwa, przyjaźń i nietuzinkowe pomysły. Całość tworzy tak znakomitą kompozycję, że trudno trudno oderwać się choć na moment. Rzadko książka aż tak mnie bawi, a ta jest znakomitą komedią, powieścią romantyczną i obyczajową w jednym. Lektura jest lekka, przyjemna, z genialnym poczuciem humoru i nawet po zakończeniu książki, czytelnik chce więcej. Tym bardziej jest mi miło, że objęłyśmy patronatem drugą książkę tej autorki. Na razie zdradzę tylko tyle, że jej akcja także rozgrywa się w Ukojeniu, występują ci sami bohaterowie, przy czym główną bohaterką jest Julita, jedna z przyjaciółek Kasi.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy

białe pióro