„Gdy do domu przyszła za mną przyjaźń” – Paul Griffin

Wierzycie, że nieoczekiwanie napotkany zwierzak może odmienić życie człowieka? A niespodziewanie poznany drugi człowiek? Zaraz, zaraz: czy przypadki w ogóle istnieją?

Trudne życie nastolatka

Ben jest 12-letnim wrażliwcem. Chłopiec mieszka z zastępczą mamą i wiedzie życie szkolnego popychadła najchętniej spędzającego czas w bibliotece. Pewnego razu jest świadkiem ataku kota na małego, zabiedzonego kundelka, którego ratuje z opresji i zabiera do domu. Niespodziewanie za psiakiem do introwertycznego świata chłopca wkracza przebojowa Tęczowa Dziewczyna – zwariowana i kolorowa córka bibliotekarki, Halley. Nietypowe trio staje się cudaczną paczką przyjaciół, która wspierając się wzajemnie podejmuje walkę z niełatwą, otaczającą rzeczywistością. Pełen przenośni i aluzji toczy się również bój na płaszczyźnie świata fantastycznego wspólnie pisanej przez nastolatków powieści.

Jaką przeszłość skrywa Ben? Czy sympatyczny kundelek Flip faktycznie jest bezdomny? Z czym boryka się Halley i co zawiera jej magiczne pudełko?

Lekcje do odrobienia nie tylko dla młodzieży

„Gdy do domu przyszła za mną przyjaźń” to książka na wskroś piękna i mądra. Choć napisana jest językiem młodzieżowym, przyjemnym i zabawnym, porusza problemy właściwe nie tylko nastolatkom. Lektura podejmuje aktualne, uniwersalne tematy: wraz z młodymi bohaterami dotykamy śmierci, choroby, odrzucenia, samotności i kłopotów z samoakceptacją.

Poza indywidualnymi doświadczeniami Bena, Halley i kundelka Flipa, każda z napotkanych osób jest znacząca, posiada swoją złożoną historię i w jakiś sposób wpływa na życie barwnej trójki. Postaci pozytywne wzbogacają przyjaciół oraz nas, czytelników o wartościowe lekcje, zaś negatywne uczą asertywności, ale i bycia rozsądnym, nieobojętnym człowiekiem.

Książka sklasyfikowana została jako pozycja dla młodzieży, na co zresztą wskazuje niezwykle ładna okładka, natomiast absolutnie uważam, że powinna stanowić „zadanie domowe” wielu dorosłych. Wspaniale aktywuje empatię, wskazuje, jak wiele zależy od naszej uważności i wrażliwości. Książka podpowiada, ile jesteśmy w stanie dać innym, sobie wzajemnie i jak dalece odmienić życie choćby przypadkiem napotkanego bliźniego, kierując się sercem oraz uczciwością.

Dobro jest najwspanialszym rodzajem magii

Powieść przenosi do świata magii nie tylko poprzez czarodziejskie sztuczki, motywy science fiction, ale również dzięki niesamowitym pokładom płynącej z treści serdeczności. Zbliżając się do ostatnich stron wzruszałam się co niemiara nie zgadzając się na nieuniknione zakończenie i rozstanie z ujmującymi bohaterami.

„Gdy do domu przyszła za mną przyjaźń” to wartościowa i ważna pozycja. Chcecie przypomnieć sobie czy jest bezwarunkowa miłość, przyjaźń na dobre i na złe oraz piękna, dziecięca szczerość? Koniecznie sięgnijcie po tę pozycję!

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia

Nasza-Księgarnia