Emocje na głodzie okiem Lindsey Smith

Bezmyślne zajadanie smutku czy jedzenie z nudów to tak, jakby powiedzieć zdrowiu „hasta la vista, baby”. Lindsey Smith znalazła na to sposób, o czym bardzo fajnie i przystępnie pisze w swoim poradniku.

„Emocje na głodzie. Naucz się je kontrolować i jeść w zdrowy sposób” to książka dla osób puszystych, nosicieli rozmiaru S i normalsów sylwetkowych. Dla tych, którzy preferują siedzący tryb życia i dla tych, którzy lubią się poruszać. Dla każdego kto, zmagając się z silniejszymi emocjami, szuka pociechy w lodówce, niekoniecznie na właściwej półce.

„Pisząc o diecie emocjonalnej, chcę pokazać, że jeśli akurat doskwierają ci smutek, stres, wyczerpanie, irytacja czy nuda, możesz szukać pocieszenia w jedzeniu, na które akurat masz ochotę. Zamiast jednak sięgać po przetworzone składniki, możesz wybrać to, co ci poprawi nastrój, a przy okazji dostarczy też twojemu organizmowi cennych składników odżywczych.

Nie ma niczego złego w tym, że człowiek czasem czuje się smutny i ma ochotę na lody. Ta książka pozwala ci iść za tym wewnętrznym głosem – a jednocześnie podpowiada, jak w ten sposób poprawić sobie nastrój.”

Co można znaleźć w poradniku?

„Emocje na głodzie (…)” są podzielone na tematyczne rozdziały. Pierwsze dwa („Manifest diety na polepszenie nastroju”, „Zrozumieć własne nastroje dietetyczne”) skupiają się na psychologicznych mechanizmach związanych z dietą. Trzeci („Kompleksowy przewodnik po żywności wspomagającej dietę”) opisuje, jaki pokarm i dlaczego jest korzystny dla organizmu. Czwarty („Generalne porządki w spiżarni”) instruuje, jak przechowywać pożywienie. Piąty („Podstawy sztuki kulinarnej według Dietetyczki Emocjonalnej”) uczy o gotowaniu z technicznego punktu widzenia. Szósty („Szybkie i proste przepisy dopasowane do różnych stanów emocjonalnych”) – ostatni i zarazem mój ulubiony – to przepisy kulinarne, np. na łódeczki z batatów z brokułami i cheddarem, zapiekaną dynię makaronową albo markizy bananowo-orzechowe. Już same nazwy sprawiają, że ma się ochotę na spędzenie popołudnia w kuchni!

„Każdy kształt, rozmiar i styl zasługują na szacunek”

Od dłuższego czasu księgarnie atakują tytułami typu „Zniszcz te kilogramy. Megaproste odchudzanie dla nastolatki” czy „Bądź piękna. Sztuka ekscentrycznego glamour”. Aż strach wyjść na ulicę ze złym wskaźnikiem BMI albo – o zgrozo! – bez perfekcyjnego makijażu.

Poradnik Lindsey Smith stanowi miłą kontrpropozycję dla publikacji tego rodzaju. Pokazuje że można czuć się świetnie, nie wprowadzając żywieniowego reżimu ani nie dążąc do pseudoideału 90-60-90 z pajęczymi nogami aż do nieba. Nawiasem mówiąc, ideału wymyślonego przez tę część męskiej populacji, która sprowadza wartość kobiety do jej wyglądu, a wymarzony wygląd – nie wiedzieć czemu – do karykaturalnej dysproporcji rodem z pornograficznego horroru opartego na retuszu, silikonie i pokarmowej autodestrukcji.

A Lindsey Smith uczy właśnie mądrego podejścia do własnego ciała:

„Dieta emocjonalna jako styl życia to sposób na wyrażenie szacunku dla wyjątkowości własnego ciała. Każdy kształt, rozmiar i styl zasługują na szacunek. Tu nie ma miejsca na wstyd. W tym stylu życia zdrowie psychiczne ma większą wartość niż jakiekolwiek, choćby najstaranniej dopracowane zdjęcie na Instagramie. Chodzi o to, aby dobrze i zdrowo się odżywiać – nie dlatego, że ma się do swojego ciała zastrzeżenia, lecz dlatego, że darzy się je miłością.”

Książek o zdrowym stylu życia jest multum i większość z nich w dużym stopniu pokrywa się wzajemnie w zakresie treści. „Emocje na głodzie (…)” wychodzą poza granice schematu i choćby dlatego warto je przeczytać.

Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Emocje na głodzie. Naucz się je kontrolować i jeść w zdrowy sposób” autorstwa Lindsey Smith


Za książkę do recenzji dziękujemy:

  • Grazyna st.

    Dzięki za recenzję tego poradnika. Całkiem ciekawa pozycja.