„Emigranci. Wyzwania wolności” – powojenne wspomnienia Stefana Tadeusza Meissnera

emigranciKsiążek o II wojnie światowej jest całkiem sporo, podobnie jak publikowanych z tamtego okresu wspomnień. Nic dziwnego, w świadomości wielu narodów wojna wyryła ślad na wieki. Po okresie walki z okupantem wydawałoby się, że świat idzie w dobrą stronę, ale Europa została podzielona żelazną kurtyną, za którą znalazła się Polska… Tysiące naszych rodaków walczących na wojnie zostało porwanych do niewoli. Wielu żyło na emigracji. I chociaż żyli w wolnym świecie, to z ogromnym bólem i tęsknotą za ojczyzną. Jak toczyły się losy polskiej emigracji tuż po zakończeniu wojny? O tym opowiada książka biograficzna Stefana Tadeusza Meissnera, „Emigranci. Wyzwania wolności”.

Autor był jednym z walczących w Powstaniu Warszawskim. Ranny, przeżył niewolę, następnie trafił do korpusu generała Andersa. W swojej pierwszej książce „Krzyknęli „Wolność!”” opisywał okres wojny i przeżycia z nią związane. „Emigranci. Wyzwania wolności” to jego dalsze losy. Jego i tysięcy Polaków zmuszonych do życia z dala od ojczyzny. Stefan Meissner opowiada o tym, co się z nim działo po zakończeniu wojny, o studiach w Londynie, pobycie i pracy w Kanadzie i Brazylii. Nie brakuje także spostrzeżeń na temat powojennej Polski, które nasuwały mu się podczas wielokrotnych wizyt w ojczyźnie.

„Oprócz nas, Polaków, większość lokatorów stanowili studenci z pobliskiego Imperial College. Jeden z nich był czarnym jak heban Murzynem, jednak gdy kiedyś w rozmowie z panią Fairweather tak się o nim wyraziłem, poprawiła mnie oburzona:

– On nie jest Murzynem, on jest Jamajczykiem!

Zawstydziłem się nieznajomości różnicy. Ale Jamajczyk stał się od razu Murzynem, jak tylko taki był interes pani Fairweather. Po wyprowadzce doktora Jurasza, gdy pani Fairweather, starając się wynająć reprezentacyjny pokój, pokazywała go jakiejś damie, ta, zobaczywszy Jamajczyka schodzącego po schodach, powiedziała:

– Ja pod jednym dachem z Murzynem mieszkać nie będę.

Jamajczyk natychmiast przestał by Jamajczykiem i stał się Murzynem. Kazała mu się wyprowadzić.”

W każdym zakątku świata autor spotykał wielu Polaków, których często także dotknęła wojna. Powoli każdy z nich usiłował odnaleźć się w nowym kraju, cierpliwością i pracowitością powoli piąć się po szczeblach drabiny społecznej. Meissner, student, dla którego często w Anglii brakowało pracy i mieszkania, przeniósł się z żoną Oleńską i synem do Kanady, gdzie zdobył pierwszą odpowiedzialną pracę inżyniera i z czasem coraz bardziej doceniany i chwalony doszedł na sam szczyt, aż do zarządu korporacji Ingersoll Rand. Autor bardzo dokładnie opisuje swoją rodzinę, przyjaciół, zainteresowania, podróże. Ponieważ jego życie było niezwykle barwne i dynamiczne, akcja książki rozgrywa się w wielu zakątkach świata. W trakcie czytania można od razu zauważyć sentyment, jaki towarzyszył autorowi, kiedy opisywał swoje wizyty w Polsce. To niedowierzanie, że społeczeństwo, ojczyzna, o którą tak walczył jest w takim marazmie komunizmu.

Były momenty, kiedy miałam problem, żeby się odnaleźć albo przypomnieć, kiedy autor wspominał o danej osobie, czy sytuacji. Książka jest jedną ciągłą i długą opowieścią, historią, w której pojawiają się anegdoty, dygresje i dodatkowe wzmianki związane z czymś innym niż dany rozdział. Nie mniej, lektura była dość ciekawym doświadczeniem. Stanowi ona obraz życia człowieka, który uczciwością i zaradnością, małymi kroczkami odniósł sukces w obcym kraju, człowieka, z którego zdaniem liczą się prawdziwe rekiny biznesu. To, co mi się spodobało, to ogromne ilości zdjęć. Wszystkie miejsca, osoby, zdarzenia, czytelnik może zobaczyć na własne oczy. Po każdym rozdziale pojawia się kilka do kilkunastu stron fotografii z albumów rodzinnych Stefana Meissnera.

Osoby, które nie miały okazji zapoznać się z jego pierwszą książką, „Krzyknęli „Wolność!””, niczego nie tracą. Na tylnej okładce znajduje się płyta z audiobookiem. Lektor, Kazimierz Kaczor, ma głos dojrzały, spokojny, idealnie pasujący do książki opisującej wspomnienia starszego człowieka. W trakcie słuchania dowiadujemy się o dzieciństwie autora, okupacji i pobycie w niewoli.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Instytutowi Wydawniczemu Erica

ERICA-logoJPG