Dearest Dandelion – Lex Martin

Czy można zacząć serię od jej środka i odnaleźć się w fabule? W przypadku niektórych serii jest to jak najbardziej możliwe. Czy tak jest też tym razem?

Jax Avery to gorący przystojniak, który jest gwiazdą piłki nożnej. Kiedy na imprezie poznaje Dani Hart, między nimi od razu iskrzy. Spędzają ze sobą upojne chwile, myśląc, że już więcej się nie spotkają. Wkrótce okazuje się, że nową współlokatorką Dani jest siostra Jaxa, która nie cierpi brata z powodu jego podbojów. Sprawę komplikuje fakt, że chłopak ze względu na wypadek kompletnie nie rozpoznaje Dani. Chociaż Jax ma mgliste pojęcie o tym, co zaszło między nim i Dani, to czuje do niej niesamowite przyciąganie. Nie potrafi trzymać się z dala, nawet jeśli oznacza to złamanie wszystkich zasad. Czy chłopak poświęci swoją przyszłość, aby być z dziewczyną, którą zranił?

„Dearest Dandelion” to moje pierwsze spotkanie z Lex Martin i jej twórczością, a także z całą serią Dearest. Jakoś tak się stało, że przegapiłam pierwszy tom serii (który mam zamiar jak najszybciej nadrobić) i zaczęłam dopiero od drugiego. Mimo to, bez problemu zorientowałam się w sprawie i relacjach pomiędzy poszczególnymi bohaterami. Nie jest to ani trochę skomplikowane, a na dodatek każdą z powieści możecie czytać osobno.

W książkach z gatunku new adult dominują pewne schematy, których trudno nie powielić. Jednak to od autora i jego pomysłu na szczegóły fabuły zależy, czy dana powieść będzie mieć w sobie coś wyjątkowego czy niepowtarzalnego. Tak właśnie jest w przypadku historii Dani i Jaxa. Lex Martin miała naprawdę ciekawy pomysł na życiorysy tej dwójki, ich osobiste problemy, z którymi muszą się na co dzień borykać czy doświadczenia z przeszłości. Jednak to nie wszystko. Na uwagę zasługuje pomysł na pierwsze spotkanie i dalsze wydarzenia mające wpływ na relacje pomiędzy nimi. Autorka niczego nie ułatwia tej dwójce, komplikując im życie niemalże na każdym kroku, co momentami jest bardzo zabawne, ale i również niestety bardzo smutne. Mam nadzieję, że zachęciłam Was na tyle, że, przekonajcie się o tym sami, sięgając po tę naprawdę dobrą historię.

Fabuła została podzielona pomiędzy Dani i Jaxa, dzięki czemu lepiej poznajemy oboje i możemy się z nimi bardziej identyfikować. Rozdziały są krótkie, co po połączeniu w całość nadaje fabule dynamizmu. Do tego Lex Martin ma niezwykła lekkość pisania i świetny styl, co powoduje, że książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie.

Świetnym pomysłem ze strony autorki było dodanie hashtagów, czyli czegoś, co obecne młode pokolenie używa bardzo często komentując wszystko wokół siebie. Również i tu pełnią one funkcję zabawnego komentarza Dani, odnoszącego się do danej sytuacji, a jednocześnie ciekawie urozmaicają całość.

– Pozwól mi dowieść, że mogę być twój i tylko twój. – Pochyla się i przyciska czoło do mojego. – Nie mogę obiecać, że cię nie zranię, bo wiem, że czasami jestem idiotą, ale chcę spróbować, a jeśli mi pomożesz, mogę być dla ciebie kimś więcej.

 

Jak wspomniałam wcześniej, jest to drugi tom serii Dearest, której pierwszym tomem jest powieść „Dearest Clementine”. Do całości brakuje nam tylko historii Darena Sloana, który to pojawia się w obecnym tomie. Dzięki poznanym skrawkom informacji na jego temat, jestem przekonana, że chcę sięgnąć również po tę część.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu