Czy podejmiesz wyzwanie i dotrwasz do końca „Najnudniejszej książki świata”?

Czytelniczy fenomen! Książka, która uśpi największego twardziela. Wymiękli już przy niej i tłumacz i redaktor i korektor. O grafiku nawet nie wspomnę. Czy niezawodny sesyjny zestaw: kawa plus energetyk sprawi, że nie zasnę przed końcem lektury?    

Autorzy Najnudniejszej książki świata stworzyli w oparciu o złożone techniki psychologiczne zbiór tekstów i grafik, których czytanie zdecydowanie ułatwia zaśnięcie. Ta książka skutecznie wysyła w objęcia Morfeusza każdego nocnego marka! Dzięki tej lekturze uznałam, że czytane na studiach artykuły o teorii czytania były naprawdę fascynujące! Przy tej książce to dopiero wieje nudą…

Nuda, nuda, nuda

To książka, której nie da się przeczytać całej w jeden wieczór. Ba, nawet dwa wieczory to stanowczo za mało. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam Najnudniejszą książkę świata i przeczytałam jej okładkowy opis byłam przekonana, że to wszystko stanowi bardzo dobry marketingowy chwyt. Sądziłam, że po zapoznaniu się z treścią uznam, że książka wcale nie jest nudna. Cóż, myliłam się. Ziewam na samo wspomnienie tej lektury, ziewam nawet podczas pisania tej nudnej recenzji nudnej książki. 

 

W epoce napoleońskiej dokonało się kilka niezwykle ważnych zmian w dziedzinie taktyki i strategii wojennej. Napoleon miał dwie ulubione strategie: podejście pośrednie i pozycja centralna. Strategia podejścia pośredniego polegała na zbliżeniu się do wroga w sposób pośredni, zaś strategia pozycji centralnej na opanowaniu środka pola walki. 

 

Autorzy zawarli w tej usypiającej książce m.in. takie „ciekawostki”, jak: historia żwiru (baaardzo fascynujące), dzieje indonezyjskiej poczty, opis biurokracji panującej w Cesarstwie Bizantyjskim (zzzzz), rozwiązania mechaniczne, które stosuje się  w kręgielniach.

Czy da się nudniej? Nie!

Książka została napisana językiem prostym, który nie wywołuje w czytelniku żadnych uczuć (poza znużeniem i sennością). Gdy zaczynałam rozdział już nie mogłam doczekać się jego końca. Miałam nadzieję, że kolejny okaże się chociaż trochę ciekawszy. Tak się jednak nie stało. Ta książka jest tak nudna, że uśpiła nawet owcę na okładce. Czytanie tej książki grozi natychmiastowym zaśnięciem. Jeśli cierpicie na bezsenność, to Wydawnictwo Kobiece właśnie znalazło lekarstwo na Waszą przypadłość. 

P.S. Dołączony do książki zestaw przydał się przy wyzwaniu, jakim było przeczytanie Najnudniejszej książki świata.

 

 


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy Wydawnictwu: