Czy można oszukać boginię przeznaczenia? — „Moja Ananke” Ewy Nowak

Nowak_Moja Ananke_m

Wróżki przepowiadające przyszłość z dłoni, szklanej kuli lub kart tarota, nieubłagane wyrocznie, których nie sposób przekupić, groźne Parki – rzymskie boginie przeznaczenia, często utożsamiane z greckimi Mojrami – również boginiami losu i przeznaczenia. To właśnie one znały przyszłość każdego stworzenia żyjącego na ziemi. Nikt nie mógł uciec przed ich wyrokiem. Najgorsza z nich wszystkich była jednak Ananke – bogini konieczności, przymusu, nieuchronności oraz siły zniewalającej do podporządkowania się bezwzględnemu wyrokowi losu. Dlaczego zatem starożytna bogini postanowiła namieszać w poukładanym życiu osiemnastoletniej Jagody?

 

Na początku powieści Jagoda jest nieśmiałą dziewczyną (marzy o zagraniu kota Behemota, ale panicznie boi się występów na scenie), wpatrzoną w idealnego starszego brata jak w obrazek (trzeba przyznać, że z wzajemnością). Rodzeństwo darzy się ogromną miłością, co widać na każdym kroku. Jest inteligentna, oczytana, w gimnazjum wygrała konkurs na mistrza mowy, a do tego recytuje poezje z pamięci. W przyszłości chce zostać psychiatrą, tak samo jak jej ojciec. Z rodzicami ma bardzo dobry kontakt, o czym świadczy sam fakt, że bez krępacji i zażenowania rozmawia z mamą o ciąży wśród młodych dziewczyn, antykoncepcji i uprawianiu seksu (nie tylko przez młodzież). Nie zawiera głębszych relacji z rówieśnikami do czasu, gdy w jej klasie pojawia się Justyna, nowa koleżanka, z którą szybko łapie wspólny język.

Brat poznaje ją ze swoim kolegą. Rafał jest dzieckiem bogatych rodziców, ale pozostaje przy tym normalnym nastolatkiem. Nie wywyższa się. Fascynuje Jagodę, o czym świadczy fakt, że na samym początku znajomości dziewczyna mówi mu bardzo dużo o sobie

Przestraszył się trochę, więc przeskoczyłam na temat przeznaczenia. Powiedziałam, że w każdej mitologii istnieje jakieś spersonifikowane fatum. Ja najbardziej lubię Ananke, grecką boginię przeznaczenia. Rafał powiedział, że to ciekawe zagadnienie, czy życiem rządzi przypadek, czy nieuchronny los. Osobiście uważam, że nie ma żadnych przypadków, ale zanim to powiedziałam Rafał stanął na czerwonym, przez chwilę na mnie popatrzył i stwierdził, że jednak zgadza się ze mną i uważa, że nie ma przypadków. 

Jak się pewnie domyślacie, Jagoda i Rafał szybko stają się parą. W momencie, gdy wszystko zaczyna się idealnie układać, do akcji wkracza Ananke… Justyna okazuje się egocentryczną kłamczuchą, Rafał nie tak dojrzałym i odpowiedzialnym, za jakiego młoda dziewczyna go miała. W raju pojawiają się kłopoty: Jagodzie spóźnia się okres. Test rozwiewa wszelkie wątpliwości – nastolatka jest w ciąży. Przed nią teraz nie lada wyzwania: musi powiedzieć o dziecku swojemu chłopakowi, rodzicom i ukochanemu bratu.

Zawsze jest dobry moment żeby powiedzieć swojemu chłopakowi, że rodzice wyjeżdżają na dwa dni i mamy mieszkanie dla siebie. Można to zrobić w dowolnym momencie – o szóstej rano czy o pierwszej w nocy, bo taka wiadomość jest zawsze mile widziana. Dla równowagi nie ma ani jednej godziny, która byłaby dobra, żeby powiedzieć swojemu chłopakowi: Wiesz, będziemy mieli dziecko. Cieszysz się? Bo ja wcale.  

Bohaterkę najnowszej książki Ewy Nowak czeka prawdziwa rewolucja. Będzie musiała zmierzyć się z wizytą na oddziale patologii ciąży, znaleźć wspólny język z przyszłą teściową, która nie darzy jej sympatią. A to dopiero początek jej zmartwień – brat przestanie się chwalić swoją młodszą siostrzyczką, koledzy i koleżanki z klasy dowiedzą się o wszystkim, rodzice będą rozczarowani. Powiedzcie sami, czyż Ananke nie drwi sobie z ludzi?

„Moja Ananke” powinna stać się lekturą obowiązkową dla każdego młodego człowieka, zarówno chłopaka jak i dziewczyny. Zwłaszcza teraz, gdy rozpoczęły się wakacje: hormony buzują, wakacje pod namiotem są modne, a temat antykoncepcji wciąż za mało poruszany. Mocną stroną tej historii jest obsadzenie Jagody w roli narratora. Dzięki temu zabiegowi czytelnik czyta relacje w pierwszej osobie, poznaje myśli i rozterki dziewczyny, która „wpadła”. Dziewczyna prowadzi dużo wewnętrznych monologów, przeprowadza małe psychoanalizy dotyczące sytuacji, w jakiej się znalazła, ale także  procesu dojrzewania, który do łatwych i przyjemnych nie należy.  Bardzo ważną rolę w jej życiu odgrywają rodzice – wyrozumiali, wspierający, otaczający miłością i opieką.

Gorąco polecam tę książkę wszystkim nastolatkom, ale także rodzicom, pedagogom, starszemu rodzeństwu, wychowawcom. To ciepła, mądra, życiowa powieść, poruszająca ważne i aktualne tematy. „Moja Ananke” doda otuchy wszystkim dziewczynom, które znalazły się w sytuacji Jagody. Pokazuje, że z każdej, nawet na pozór beznadziejnej sytuacji, jest dobre wyjście. Po przeczytaniu całej książki (napisanej w formie luźnych kartek z pamiętnika, dzięki czemu lektura powieści przebiega błyskawicznie) sami będziecie wiedzieli, czy bogini Ananke wie, co robi, wtrącając się w wymyślone przez ludzi scenariusze…

 

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu

logo wydawnictwo literackie