Czy duchy naprawdę istnieją? – „Tam, dokąd zmierzamy” B.N. Toler

Bardzo długo zbierałam się do recenzji książki „Tam, dokąd zmierzamy” B.N. Toler, którą Kulturantki objęły patronatem medialnym. Wywarła ona na mnie ogromne wrażenie, poruszyła najczulsze struny w moim sercu i wywołała wiele refleksji. Momentami podchodziłam do niej zbyt emocjonalnie, ale gdy autorka wkłada w usta bohaterki twoje myśli i odczucia, nie da się inaczej…

Po śmierci brata życie Charlotte całkowicie się zmienia. Dziewczyna nie potrafi poradzić sobie z jego stratą. W dodatku zaczyna widzieć duchy, które potrzebują jej pomocy do załatwienia na ziemi spraw, które nie pozwalają im przejść na drugą stronę. Bliscy uznają ją za wariatkę i leczą, lecz gdy farmakologiczne sposoby nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, dają jej pieniądze i każą wyprowadzić się z domu. Po pięciu latach pomagania zmarłym Charlotte jest na skraju załamania nerwowego. Chce popełnić samobójstwo. Gdy już jedną nogą jest za barierą mostu, na jej drodze pojawia się przystojny żołnierz Ike.

Gdy los płata nam figle

Jak się domyślacie, mężczyzna jest duchem, który potrzebuje pomocy dziewczyny. Różni się on jednak od spotkanych dotąd przez Charlotte duchów. Mogą pomóc sobie nawzajem. Ike to żołnierz, który zginął w Afganistanie. Jego brat bliźniak po stracie Ike’a stacza się na dno, wdając się w alkohol i narkotyki. Ike wierzy, że Charlotte pomoże Georg’owi, wówczas Ike będzie mógł spocząć w spokoju. Sprawy przybierają zgoła inny obrót od zaplanowanego – Ike i Charlotte zbliżają się do siebie, zaczyna łączyć ich uczucie… Najgorsze jest to, że Char wie, że kiedy pomoże Georg’owi, Ike na zawsze zniknie z jej życia… Bracia McDermott podbili moje serce, jestem przekonana, że wy również ich pokochacie. Obaj są wspaniali, ale gdyby trzeba było wybrać jednego z nich, to jestem jednak #teamIke.

Samobójstwo to wyraz egoizmu. To policzek wymierzony tym, którzy umarli, choć chcieli żyć.

Uwierz w ducha

„Tam, dokąd zmierzamy” to książka, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Bardzo długo zbierałam myśli i się sama w sobie żeby napisać tę recenzję. Autorka napisała przepiękną, niezwykle emocjonującą i wzruszającą powieść, która momentami wywołuje uśmiech, a momentami łzę wzruszenia. Toler mówi, jak ważne dla każdego z nas jest pożegnanie się z bliskimi, gdy nadejdzie moment rozłąki oraz rozliczenie się z życiem, jakie się prowadziło. Pokazuje, że każdy z nas inaczej przeżywa żałobę i radzi sobie z pustką po stracie bliskiej osoby.

To jedna z najbardziej oryginalnych historii, jakie zdarzyło mi się czytać, ukłony w stronę autorki. Co więcej, Toler stworzyła niebanalny trójkąt miłosny, który pobudza wyobraźnię i też jest mało spotykany w literaturze. Nie sposób przejść obojętnie obok tej książki. To powieść poruszająca szeroki wachlarz tematów: znajdziemy tutaj miłość zakazaną, trójkąt miłosny, narkotyki, przeżywanie żałoby, stratę bliskiej osoby, afirmację życia, trudne relacje z rodziną. To lektura piękna, lecz bardzo bolesna, powodująca na długi czas czytelniczego kaca, ale zdecydowanie warta przeczytania i zastanowienia się nad jej przesłaniem. 

Jeśli zaintrygowały Was losy bohaterów książki „Tam, dokąd zmierzamy”, to mam dla Was dobrą wiadomość. Śledźcie uważnie nasz portal, gdyż niebawem ukaże się konkurs, w którym do wygrania będzie jeden egzemplarz tej przepięknej  i niebanalnej historii od Wydawnictwa NieZwykłego. 


Książkę objęłyśmy patronatem medialnym w ramach współpracy z Wydawnictwem: