Chcę się wydać

cathy-mu-157475-1Wśród ludzi piszących cały czas pojawia się taka teoria, że to nie jest dobrze samemu siebie wydać, bo trzeba czekać na stypendium, wygraną w konkursie czy też dostrzeżenie przez jakieś wydawnictwo. A o to ciężko bez dorobku. Sam fakt, że książkę wyda wydawca wcale nie oznacza, że nie będziemy musieli dokładać do publikacji, po drugie wcale nie gwarantuje, że znajdzie się ona na czołowych miejscach w księgarniach. To nie jest takie proste.

W dalszym ciągu promocja w większości stoi po stronie autora, który otrzymuje niewielką ilość nakładu i małą prowizję od sprzedanych tytułów. Ta droga wiąże się również z czasowym przekazaniem praw autorskich wydawnictwu, czyli braku możliwości wznowienia nakładu tej książki na przykład w innym wydawnictwie.

Tutaj jestem

Na to, czy nasza książka zostanie dostrzeżona przez wydawcę, ma wpływ wiele czynników – począwszy od mody i pewnej strategii marketingowej, skończywszy na indywidualnych preferencjach redaktora. No cóż, nasza książka musi się opłacać, ale niekoniecznie nam. Warto się w tym momencie poważnie zastanowić, czy nie wziąć sprawy w swoje ręce i nie pomóc szczęściu.

Zrobię to sam

Wydanie książki za własne pieniądze to dobra inwestycja. Niezależnie od tego, czy to literatura piękna czy też poradnik motywacyjny lub książka kucharska, warto zastanowić się nad tą ścieżką i potem samemu promować tytuł na spotkaniach czy w Internecie. Możliwości są ogromne. A wraz z rozwojem druku cyfrowego koszty wydania własnej książki bardzo spadły. Oferty takich firm jak Wydać Książkę pokazują, że za stosunkowo niewielkie pieniądze można mieć własną książkę – taką jaką dokładnie autor chce – ze zdjęciami, określonym papierem czy też twardą okładką. Po drugie i kolejne, autor nikomu nie oddaje praw do książki i jest właścicielem całego nakładu. To pozwala mu bez problemu (z pominięciem hurtowników i księgarzy – czyli bez dodatkowych marż) sprzedawać wydawnictwo na przykład przez Internet. W związku z tym widać, że dobra książka to szansa na sensowny zarobek, którym (poza Urzędem Skarbowym) autor nie musi się z nikim dzielić. Jeszcze inaczej wygląda umowa licencyjna z wydawnictwem, w którym drukujemy. Pomaga on wprowadzić książkę na rynek, autor nie traci praw, a procent zysków jest wyższy niż u tradycyjnego wydawcy.

Samodzielne wydanie książki to szansa na dobry debiut i zaistnienie na rynku wydawniczym. Od autora wymaga pieniędzy na redakcję, druk itd. oraz zaangażowania w promocję tytułu, która się sama nie zrobi. Przy popularności mediów społecznościowych takie nieszablonowe pochwalenie się książką może przynieść rozpoznawalność tytułu i autora. A co za tym idzie – sprzedaż.