„Charles Bukowski. Wspomnienia Scarlet” – Pamela Wood

Niefrasobliwa ruda seksbomba i wysokofunkcjonujący alkoholik – pisarz.  Sex, drugs, rock n roll oraz maszyna do pisania. Jak wyglądał specyficzny związek Pameli „Cupcakes” Wood i Charlesa Bukowskiego na tle amerykańskich przemian lat 70. ubiegłego wieku? 

Ona zadzwoniła do niego późną nocą przesyconą alkoholem i środkami odurzającymi. Numery telefonów nie były zastrzeżone, ten jeden konkretny łatwo otrzymała od operatorki. Majaki i animusz bycia „pod wpływem” podpowiedziały, że świętowanie urodzin przyjaciółki powinno zwieńczyć spotkanie słynnego pisarza, idola równie nieprzytomnej Georgii.  On odebrawszy słuchawkę znudzonym głosem zgodził się na spotkanie, zastrzegając potrzebę przywiezienia sześciopaku piwa.

Miłość czy uzależnienie?

Intensywna relacja pomiędzy Pamelą Wood a Charlesem Bukowskim zaczęła się przypadkowo i zapewne miała być przelotną fascynacją. Narratorka, inspiratorka literackich kreacji Scarlet oraz Tammie, w chwili poznania poety miała 22 lata, on zaś 55. Początkowy entuzjazm przerodził się w kilkuletni związek. Choć autorka wspomnień pisze o miłości odmieniając ją przez wszystkie przypadki, nie potrafię za nią powtórzyć, iż owo uczucie było faktycznym tłem zażyłości. Spoiwem więzi sławnego twórcy i zagubionej, nieodnajdującej się w życiu dziewczyny były demony obojga, deficyty, współuzależnienie od siebie nawzajem oraz głębokie zanurzenie w alkoholu oraz narkotykach.

Wood samotnie wychowująca kilkuletnią córkę pospołu z matką – bowiem notoryczne imprezy oraz stany nietrzeźwości nie pozwalały brać odpowiedzialności za dziecko – dorastała bez ojca. Poszukiwała mentora, mężczyzny permanentnie adorującego, ale i na wzór rodziciela wybawiającego z opresji. Potrzebowała też amfetaminy, alkoholu oraz pieniędzy, zwłaszcza że przez wiele miesięcy pozostawała bezrobotna z własnej woli oraz przez wzgląd na niepohamowane przyjmowanie substancji psychoaktywnych. Wszystkie te braki świetnie kompensował Bukowski, dostając w zamian szczery, niegasnący podziw pięknej, młodej, pożądanej kobiety z radością godzącej się na rozpoczynanie i kończenie dnia alkoholem, akceptującej brak porządku na niemal każdej płaszczyźnie oraz podobnie jak on uwielbiającej seks. Nie była to mimo wszystko wyrachowana transakcja: kościec relacji stworzyła nie najlepsza przeszłość obojga wyniesiona z domów, która w olbrzymiej mierze zdeterminowała życie i sposób przetrwania, radzenia sobie z rzeczywistością.

Bukowski obnażony

Zapewne entuzjaści utworów Bukowskiego inaczej wyobrażali sobie jego osobę. Ja również spodziewałam się obrazu zblazowanego, dekadenckiego erotomana, a nawet pornografa, oczywiście wrażliwego, definitywnie pijanego. Wood naturalistycznie obnażyła najbliższe środowisko literata i jego samego. Pokazała człowieka z piwnym brzuchem (to nie zaskoczenie) wystającym zza przykrótkiej koszulki, czy wielkiego, modnego twórcę włóczącego się po zaniedbanym mieszkaniu w samej bieliźnie. Pozwoliła na obserwację zazdrosnego, wulgarnego pieniacza, który w szale alkoholowym poniżał, oskarżał o wyimaginowane zdrady oraz groził partnerce, by następnie ze łzami w oczach, pokorą i potulnością błagać o wybaczenie i nieopuszczanie.

Książka nie jest piękna, a purystów językowych mogłaby przyprawić o – co najmniej – ból zębów. Jest jednak bardzo ciekawą i ważną pozycją nie tylko dla czytelników zainteresowanych Bukiem, ale i dla tych, którzy chcieliby przez lustro weneckie przyjrzeć się działaniu relacji dysfunkcyjnej: ku przestrodze, ku wzbogaceniu świadomości.

Mój stosunek do Bukowskiego był i pozostanie ambiwalentny, niemniej dzięki tej lekturze jego obraz jest bardziej kompletny. Wartością dodaną opisanego związku jest również uchwycenie klimatu i rzeczywistości lat 70: lekkomyślnego podejścia do niezwykle łatwo dostępnych substancji psychoaktywnych, społecznego przyzwolenia na nadużywanie alkoholu, hedonizmu i generalnej beztroski.

 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Replika