„Cała sztuka polega na tym, żeby powiedzieć jak najwięcej, nie mówiąc nic” – Wotum nieufności Remigiusza Mroza

Już za czasów Arystotelesa mówiło się o polityce, że jest rodzajem sztuki. Sztuki, która obecnie ma wiele ciemnych stron. Świat polityki bezwzględnie ima się manipulacją. Czasem zmienia się jedynie jej skala. Możemy ją zauważyć, ale często jesteśmy wciągani świadomie lub nie, w grę, w której toczy się nieustanna walka o władzę. Grę którą rządzą ambicje i układy. 

„Wotum nieufności” jest pierwszą pozycją z serii „w kręgach władzy”. Autorem cyklu jest Remigiusz Mróz – dobrze znany z prawniczych kryminałów, thrillerów, autor serii o komisarzu Froście i Joannie Chyłce. Cykl zakwalifikowany jest do kategorii political fiction, który w Stanach Zjednoczonych bije rekordy popularności. Często również jest porównywany do popularnej amerykańskiej serii House of cards.

Cała historia rozpoczyna się od…

…momentu, w którym marszałek sejmu, Daria Seyda, budzi się w pokoju hotelowym podwarszawskiego motelu. Całość pozornie zwykłej sytuacji zmienia fakt, że kobieta  odczuwa zanik pamięci do tego stopnia, że nie pamięta co się z nią działo przez ostatnie kilkanaście godzin. Daria próbuje zebrać myśli i odpowiedzieć sobie na pytanie w jaki sposób się tu znalazła. Wtedy zdaje sobie sprawę, że padła ofiarą manipulacji. W dodatku nie wie, kto ani dlaczego może za nią odpowiadać. Próbując naprędce zapanować nad sytuacją, postanawia zawiadomić o całym zajściu swojego zaufanego współpracownika Huberta Korodeckiego. Okazuje się, że Seyda jest poszukiwana i pilnie wzywana przez prezydenta do Belwederu. Nie mając czasu na dłuższą refleksję polityk niezwłocznie stawia się na spotkaniu z głową państwa. Wtedy to zostaje postawiona przed najtrudniejszym zadaniem, które odmieni jej życie na zawsze.

Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem

Tą starą zasadę zna bardzo dobrze każdy polityk. Nią także kieruje się opozycja, która nie śpi lecz czujnie obserwuje zmiany zachodzące na arenie politycznej. Patryk Hauer to as w jej rękawie. Młody polityk, niczym wschodząca gwiazda prawicy, próbuje zamieszać w obecnej polityce. Podczas prac komisji śledczej trafia na fakty, które składając się w spójną całość tworzą obraz misternie wykonanego spisku politycznego, w który są zamieszane najistotniejsze osoby z kręgów władzy. Patryk wraz ze swoją żoną Mileną opanowali do niemal perfekcji marketing polityczny, dzięki czemu zostaje on głównym konkurentem obecnej marszałek sejmu. Dzieli ich wszystko, a połączy jedna sprawa. Czy pomimo różnic będą potrafili zjednoczyć siły, by wspólnie rozwiązać tajemniczą intrygę?

Książka skonstruowana jest w taki sposób, że aby nie zepsuć satysfakcji z czytania osobom, które jeszcze po nią nie sięgnęły, mój opis fabuły nieznacznie odbiega od tego, podanego przez wydawcę. Jeżeli zdradziłabym większą ilość faktów, pewnie nie śledzilibyście kolejnych zdarzeń z zapartym tchem, nie mogąc się doczekać tego, by dowiedzieć się, jakie jest rozwiązanie zagadki.

Kto ma wiedzę nie musi przewidywać. Kto przewiduje, wiedzy nie posiada.

Mocny thriller o kulisach władzy

Zawsze podejmując się opracowania recenzji książki, już w trakcie jej czytania tworzy mi się w głowie pewien schemat. Zapamiętuje informacje, na które chciałabym zwrócić uwagę czytelników. Tym razem było inaczej. Powieść do tego stopnia mnie wciągnęła, że zbierałam myśli dopiero po ostatniej kropce tekstu. Nasuwało mi się wiele pytań, a szczególnie jedno: czy literatura dogoni rzeczywistość?

Jedyne grząskie piaski, jakie dostrzegam, to pole do inteligentnej rozmowy z tobą. Już na początku polega każdy, kto próbuje.

Książka jest napisana ciekawym językiem, który wciąga już od pierwszych stron. I tym razem Remigiusz Mróz nie zawiódł swoich czytelników. Autor do perfekcji opanował krótkie dialogi, w których królują cięte riposty. Swoją drogą warte zapamiętania. Najmocniejszą jednak stroną jest wykreowanie bohaterów, szczególnie kobiecych postaci. To właśnie im oddał wiodącą rolę niejako spychając na drugi plan mężczyzn.

– Ten człowiek zdaje się nie denerwować przed żadnym występem – mruknęła Bukowska. – Jak on to robi?
– Jak każdy konserwatysta. Zawiera pakt z diabłem.
– Oni raczej odwołują się do Boga.
– Przeciwnie. Boga najczęściej ośmieszają, wygłaszając tyrady pod adresem bliźnich, których powinni miłować. Na moje oko to oczywisty dowód na to, że dogadali się z drugą stroną.
Małgorzata pokręciła głową z uśmiechem.
– Za to ty się chyba denerwujesz – zauważyła.
Seyda nabrała głęboko tchu, przyznając jej w duchu rację.

Pomimo swojego politycznego charakteru ta pozycja powinna spodobać się wszystkim tym, który lubią thrillery. Książka obfituje w zwroty akcji, które nadają jej fabule mocnego tempa. Zakończenie stanowi świetną zapowiedź dla kolejnego tomu, który ukaże się już niebawem. Jak sam autor napisał w posłowiu: „…figury na szachownicy zostały rozstawione”. Zatem ciekawe co tym razem się wydarzy i w którą stronę przechyli się szala władzy.