Ból, który łączy – Abbi Glines, Kocham cię bez słów

Dziś zapraszamy wszystkich fanów powieści Abbi Glines, jak i tych, którzy chcieliby poznać twórczość tej autorki. Przed Wami pierwszy tom nowej serii „The Field Party”.

Osiemnastoletni West Ashby jest przystojny, popularny i bardzo pewny siebie. W końcu jest szkolną gwiazdą futbolu. Nikt jednak nie wie, nawet jego najlepsi przyjaciele, że pod swoją maską skrywa niewyobrażalny ból. Jego ojciec umiera na raka i zostało mu już niewiele czasu. Siedemnastoletnia Maggie Carleton dwa lata wcześniej przeżyła najgorszy koszmar w życiu. Na jej oczach ojciec zastrzelił matkę. Od tamtej pory dziewczyna przestała mówić. Nie wypowiedziała ani słowa przez ostatnie dwa lata. Gdy przeprowadza się do Lawton w Alabamie, zamieszkuje w domu brata swojej matki, wraz z jego żoną i synem, Bradym. Na jednej z pomeczowych imprez, na którą zabiera ją Brady, poznaje Westa. To właśnie on jest pierwszą osobą, do której odezwała się od czasu śmierci matki. West zaś wybiera Maggie na swoją powierniczkę, dzieląc się z nią bólem, którego nie może już dłużej znieść. Wie, że dziewczyna nie zdradzi nikomu jego sekretu. Między nimi wytwarza się nić przyjaźni, która powoli zaczyna przeradzać się w coś więcej. Czy jednak tak zranione dusze potrafią jeszcze kochać?

Kiedy zaczęłam czytać „Kocham cię bez słów” poczułam się przez chwilę, jakbym miała deja vu. Przecież, dopiero co, czytałam „Nauczyciela tańca” i historię o dziewczynce, która przestała mówić w wyniku traumy związanej ze śmiercią rodziców. Cóż za zbieg okoliczności. Jednak tam Sara cierpiała na mutyzm, natomiast w tym przypadku okazało się, że Maggie po prostu przestała mówić z własnej woli. Dziewczyna nie chciała słyszeć własnego głosu, obawiając się, że będzie zmuszana wszystkim opowiadać o tragedii, której była świadkiem i jednocześnie przeżywać ją na nowo wielokrotnie. Był to jej sposób na przeżycie, ochronienie się i jakiekolwiek funkcjonowanie w otoczeniu.

Maggie i Westa połączyło coś, co niestety, mimo młodego wieku, znają bardzo dobrze. Niewyobrażalny ból z powodu straty kogoś bliskiego. Abbi Glines znakomicie pokazała, jak trudno poradzić sobie ze świadomością odejścia kogoś bliskiego, szczególnie, jeśli tym kimś jest jedno z rodziców. Żaden nastolatek czy młody dorosły, nie powinien doświadczać w swoim życiu takiej tragedii. Niestety życie czasami pisze inne scenariusze i trzeba nauczyć się z tym funkcjonować. Maggie i West działali dla siebie wprost terapeutycznie. On pomógł jej wyjść ze skorupy, w którą schowała się po tragicznej śmierci matki, a ona pomogła mu przejść przez trudny czas powolnego pożegnania się z ojcem. Dzięki niej mógł spędzić ostatnie chwile z ojcem najlepiej, jak mógł.

To była część mnie – dziewczyny, która nie stoi biernie, ale potrafi zawalczyć o swoje – którą utraciłam, a która teraz na moment do mnie wróciła. Od dwóch lat nie miała w sobie tego instynktu ani kontroli nad swoim głosem. Dopiero West – choć zachował się wrednie – sprawił, że je odzyskałam.

 

Poleciłabym tę powieść właściwie każdemu, bez względu na wiek. Jest to całkiem niezła, stosunkowo lekka, ale jednocześnie słodko – gorzka, poruszająca powieść z gatunku young adult i właśnie młodym, nastoletnim czytelnikom proponowałabym ją przede wszystkim. Jednak również ci starsi czytelnicy mogą po nią sięgnąć. Także oni wyniosą coś dla siebie z tej historii. Fanów Abbi Glines raczej nie muszę przekonywać do sięgnięcia po powieść ich ulubionej autorki.

Narracja poprowadzona jest dwutorowo, poznajemy więc zarówno perspektywę Maggie, jak i Westa. Dowiadujemy się, jakie rozterki nimi targają, odkrywamy ich wątpliwości, a także wraz z nimi przeżywamy ich życiowe dramaty. Obserwujemy jak rozwija się relacja pomiędzy nimi samymi, a także relacje z pozostałymi osobami z ich otoczenia.

„Kocham cię bez słów” to pierwsza część nowej serii Abbi Glines, która nosi tytuł The Field Party. Obecnie liczy ona trzy tomy, a najnowszy czwarty, ma mieć dopiero swoją amerykańską premierę w sierpniu. Każdy z nich można czytać osobno, gdyż stanowią pojedyncze historie kolejnych osób z grupy przyjaciół grających w szkolnej drużynie futbolowej liceum w Lawton. Już wkrótce będziecie mogli przeczytać recenzję drugiej części serii, gdyż kolejny tom, czyli „Jesteś moim światłem”, miał niedawno swoją premierę. Wypatrujcie jej uważnie.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu