Bestia. Przebudzenie Lizzie Danton – L.A. Fiore [patronat medialny]

„Bestia” to gratka dla czytelników lubiących połączenie romantyczności z tajemnicami, mrocznymi sekretami i brutalną prawdą. Odważycie się sięgnąć po powieść L.A. Fiore?

Nazywają go potworem.

Zimne jak lód bladoniebieskie oczy prześwietlają cię na wylot.

Jest bezwzględny.

Jest okaleczony.

Jest niebezpieczny.

Żyje w zamku godnym baśni, ale nie jest księciem.

Jest bestią.

Jest brutalem.

Jest zabójcą.

Przeznaczenie sprawi, że nasze światy zderzą się ze sobą.

Nazywają go potworem, ale jest moim ocaleniem.

Opis książki, który przygotowało dla Was wydawnictwo, nie mówi zbyt wiele. Pozostawia wiele niedomówień i pytań. Postanowiłam nie pisać Wam innego opisu, żeby wraz z Wydawnictwem NieZwykłym zaintrygować Was i zachęcić do samodzielnego poznania fabuły. Mam nadzieję, że się to nam udało.

Trudna historia Lizzie Danton i Brochana McIntyre wciąga niczym ruchome piaski. L.A. Fiore z każdą kolejną przeczytaną stroną uzależnia czytelnika, powodując w nim chęć poznania dalszych losów bohaterów. Wyjaśnienia, kim są, poznania ich tajemnic i sekretów. Tę powieść czyta się z zapartym tchem, zupełnie nieświadomie przewracając kolejne i kolejne strony. Zanim się obejrzycie, będziecie już na samym końcu. Uwierzcie mi, że zdziwicie się mocno, że to już.

Postać Brochana zainteresowała mnie od trzeciego rozdziału książki, czyli momentu, kiedy to poznajemy go jako dorosłego mężczyznę w teraźniejszości. Zaintrygowała mnie jego „działalność”. To tu także możemy dowiedzieć się, że ma on dwa różne oblicza. Oprócz znanego ludziom groźnego, niebezpiecznego, nieobliczalnego i strasznego, kryje w sobie zupełne przeciwieństwo – wręcz rozczulające pokłady miłości do osób, od których miłość tę otrzymał w dzieciństwie, które o niego dbały i wspierały. Wcześniej mogliśmy dowiedzieć się jak tragiczne były jego pierwsze lata z obwiniającym go o śmierć matki, ojcem, który nie tylko się nad nim znęcał psychicznie i fizycznie, ale wręcz usiłował go zabić.

Nie lepszy start miała Lizzie. Matka obwiniała ją za rozwód z ojcem, który poza wysyłaniem dziewczynie kartki i pieniędzy dwa razy w roku, wcale się nią nie interesował. Została wysłana do szkoły z internatem, w której traktowana była niczym problematyczny uczeń trafiający do poprawczaka. Dopiero przeżycie lat szkolnej katorgi ze strony zarówno personelu oraz uczniów i ukończenie edukacji, stało się dla niej szansą na normalność, co dziewczyna wykorzystała możliwie maksymalnie. Ich spotkanie się jest szansą dla obojga na zmianę w dotychczasowym życiu.

Okładka może nieco mylić, bo spojrzenie znajdującego się na niej mężczyzny wygląda bardziej na rozmarzone czy zamyślone, jednak znajdziecie tu co innego. Ta historia powinna spodobać się fanom innej książki wydanej przez Wydawnictwo NieZwykłe, czyli „Weterana”. Lekko baśniowy klimat, do tego spora dawka mroku i tajemniczości, niedopowiedzenia, skrywane sekrety. Jeśli lubicie takie połączenie, będziecie z całą pewnością zadowoleni.

Autorka, oprócz ciekawej i wciągającej historii, serwuje nam opisy przepięknych miejsc w Szkocji. To właśnie tam rozgrywa się większość fabuły. Wśród tajemniczych zamków, urokliwych chatek, wrzosowisk, przepięknych lasów i pagórków. Aż chciałoby się przenieść w tamtejsze okolice i wybrać na wycieczkę w okolice, które tak chętnie za pomocą farb przenosiła na płótno Lizzie.

Kulturantki objęły powieść „Bestia. Przebudzenie Lizzie Danton” patronatem medialnym, w związku z czym już za chwilę będziecie mogli wziąć udział w konkursie, w którym do wygrania będzie jej egzemplarz. Zapraszamy do zabawy.

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu

  • Lubię takie połączenie więc czemu nie? Nie wiem tylko kiedy, mam tyle książek w planach… ehh
    Dzięki za recenzję, pozdrawiam i zapraszam do siebie
    Eli
    https://czytamytu.blogspot.com