„Artefakt umysłu” Mariana A. Noconia – gratka dla fanów przygód i archeologii

Z twórczością i stylem pisania Mariana A. Noconia miałyśmy przyjemność zetknąć się przy okazji książki „Czarna biel”. W tym miesiącu miał premierę kolejny tytuł jego autorstwa, stanowiący pierwszy tom trylogii „Seton”. „Artefakt umysłu” zabiera czytelnika w fantastyczną podróż po historii i zapewni dreszczyk emocji, kiedy razem z głównym bohaterem, będzie próbował znaleźć rozwiązanie i odpowiedzi na liczne pytania.

„Artefakt umysłu” to rewelacyjna propozycja dla osób, które lubią historię, archeologię, przygody i rozwiązywanie zagadek. Ten oparty na artefaktach thirller zapewni dużą dawkę wrażeń i trudno się od niego oderwać.  Książka doskonale wpisała się w mój gust i nie mogę się doczekać drugiego tomu. Tyle tytułem wstępu, a czego spodziewać się po samej fabule?

Tajemniczy notes

Głównym bohaterem jest Victor Moss, ceniony major amerykańskiej armii. Poznajemy go podczas misji w Iraku, kiedy ze swoim podwładnym i zaufanym przyjacielem, Novakiem, znajdują tajemniczy notes. Są w nim zapiski w języku klinowym, które bardzo sierżanta poruszyły. Od razu po nagłym znalezisku sierżant Novak znika. Victor przeczuwa, że ma to związek z notesem i nie wierzy, że jego zaufany człowiek dopuścił się zdrady i zdezerterował. Nie spodziewa się jednak tego, że chęć znalezienia Novaka i… notesu, całkowicie zmieni jego życie. Im bardziej próbuje dociec prawdy, tym bardziej robi się niebezpiecznie.

Niebezpieczna prawda

Obserwujemy jego poczynania w Iraku, Stanach Zjednoczonych i Polsce. Moss co rusz ma wrażenie, że dzieje się coś dziwnego, że widzi swojego sierżanta albo ktoś wysuwa pod jego adresem bezpodstawne oskarżenia. Major nie ma pojęcia, o co  w tym wszystkim chodzi, ale wie także, że to notes stanowi klucz do rozwiązania. Ponieważ książka stanowi pierwszą część trylogii, łatwo się domyślić, że autor pozostawia czytelnika ze swego rodzaju niedosytem. Przerywa powieść w momencie istotnym dla fabuły, dlatego, żeby poznać odpowiedzi na co najmniej kilka pytań, trzeba cierpliwie poczekać na kolejną część. Czy Novak żyje? Jeśli tak, to po której stronie stoi? I po której stronie stanie Moss w obliczu nowych faktów? I przede wszystkim… co znajduje się w notesie?

Akcja, która nabiera rozpędu

Czytając „Artefakt umysłu” od razu można zorientować się, że książkę pisał mężczyzna. Nie ma zbyt wielu barwnych opisów, za to jest zawrotne tempo i podkręcanie napięcia. Pojawiają się wątki osobiste, jednak przez wzgląd na szybkość akcji, nie ma na nie zbyt dużo miejsca. W zasadzie jest to jedna z tych książek, gdzie długie opisy byłyby wręcz drażniące – czytelnik chce razem z Mossem jak najszybciej rozwiązać wszystkie tajemnice.


Książkę objęłyśmy patronatem medialnym dzięki współpracy z: