Andrew Rea „Filmowe menu. Przewodnik kulinarny dla miłośników kina”

Nie wiem, czy jestem w tym odosobniona, czy też takich jak ja jest więcej, ale często, kiedy oglądam film, lub czytam książkę, gdzie pojawia się jakaś potrawa, od razu mam na nią ochotę. Nieraz mam tak rozbudzony apetyt, że najchętniej pobiegłabym do lodówki. Problem w tym, że trudno odtworzyć to, co widać na ekranie. Ale oto wpadła w moje ręce książka, która przychodzi z pomocą. Przedstawiam tytuł Andrew Rea „Filmowe menu. Przewodnik kulinarny dla miłośników kina”.

Kiedy tylko zobaczyłam ten tytuł, nie mogłam pozostać obojętna! A kiedy zobaczyłam obłędną okładkę, jeszcze bardziej nabrałam na nią ochotę. Wewnątrz znajdziemy fantastyczne i kultowe potrawy, które pojawiają się w znanych produkcjach.

Co znajdziemy wewnątrz?

Na pewno każdy ma takie filmy, do których lubi wracać, które budzą ciepłe wspomnienia. Ponieważ w książce pojawiają się dania z filmów o różnej tematyce, na pewno są wśród nich te ulubione. Zatem, co możemy przyrządzić we własnej kuchni? Na przykład koktajl z krewetek z filmu „Sok z żuka”, anielskie ciasto z filmu „Dzień świstaka”, piwo kremowe z ekranizacji Harry’ego Pottera, ślimaki w maśle czosnkowym z filmu „Pretty Woman”. Oprócz tego są dania z takich produkcji jak „Bękarty wojny”, „Amelia”, „Chłopcy z ferajny”, „Ratatuj”, „Rzymskie wakacje”, „Gorączka sobotniej nocy”, „Czekolada” i wiele, wiele innych. Trudno się nie skusić, prawda?

Nie tylko jedzenie

W przypadku tej książki kucharskiej nie można powiedzieć o tym, że dotyczy ona tylko jedzenia. To prawdziwa uczta dla prawdziwych koneserów dobrego kina. Zanim przejdziemy do przygotowania danej potrawy mamy wstęp, to znaczy opis konkretnej sytuacji z filmu, przybliżenie danego tytułu. Do tego dochodzą barwne ilustracje. Jak dla mnie bomba! Jedna z najciekawszych książek kucharskich, jakie mam.

„To jest książka o powołaniu do życia smakowitej fikcji i urzeczywistnianiu naszych fantazji kulinarnych we własnej kuchni. Gotowanie z tych przepisów jest jednym z najprostszych sposobów, by z pierwszej ręki doświadczać tego, co nasi filmowi bohaterowie wiedzą, czują i smakują”.


Za książkę do recenzji dziękujemy: