A gdyby tak móc podróżować w czasie? – „Czerwień rubinu” Kerstin Gier

Mam dobrą wiadomość dla fanów Kerstin Gier. W tym roku do Polski zawita odświeżona kolejna trylogia autorki „Trylogii Snów”. Zapowiada ją pierwszy tom – „Czerwień rubinu” opowiadający o podróżnikach w czasie. Jesteście gotowi na małe skoki w inne epoki?

 

16-letnia Gwendolyn pochodzi z osobliwej rodziny, na tle której wyróżnia się jedynie umiejętnością widzenia duchów i rozmawiania z nimi. Poza tym jest typową nastolatką. Niektórzy z członków jej rodu przychodzą na świat ze zdolnością podróżowania w czasie, która ujawnia się w wieku około 16 lat. Przez lata na tę okoliczność przygotowywano Charlottę, jej kuzynkę. Tymczasem los okazał się przewrotny i  to niepozorna Gwen okazuje się wyczekiwaną przez rodzinę podróżniczką.

Los lubi płatać figle

To wielka niespodzianka dla całej rodziny. Dziewczyna trafia w ręce tajnej organizacji, która sprawuje pieczę nad podróżnikami w czasie. Tam uczy się w ekspresowym tempie wszystkiego, co Podróżnik wiedzieć i umieć powinien. Gwen ma też do wypełnienia tajną misję, w której ma ją wspomóc inny podróżnik, dwa lata starszy od niej Gideon. Ten arogancki i pyszałkowaty chłopak, a do tego dość przystojny, sprawia, że serce małej podróżniczki zaczyna szybciej bić…

Co ukrywają przed nią Strażnicy? Komu może zaufać? Jak potoczą się losy młodych podróżników? Jakim niebezpieczeństwom będą musieli stawić czoło? Tajemnica goni tajemnicę, których rozwiązania nie poznamy wraz z zakończeniem pierwszego tomu trylogii…

– Kiedy to się zdarzyło po raz pierwszy?

– Wczoraj.

– O której?

– Chwilę po trzeciej. Nie wiedziałam, co mam robić, więc wróciłam pod dom i zadzwoniłam do drzwi. Ale zanim ktoś zdążył mi otworzyć, byłam już znowu w naszych czasach. Drugi raz zdarzył się dziś w nocy. Schowałam się w szafie, ale tam ktoś spał, jakiś służący. Taki lekki awanturnik. Gonił mnie przez cały dom i wszyscy mnie szukali, bo myśleli, że jestem złodziejką. Na szczęście przeskoczyłam z powrotem w czasie, zanim zdążyli mnie znaleźć. A trzeci raz przed chwilą. W szkole. Tym razem przeniosłam się w czasie dużo dalej, bo ludzie byli w perukach… Mamo! Jeśli teraz zacznie mi się to zdarzać co parę godzin, już nigdy nie będę miała normalnego życia! I to wszystko dlatego, że ten idiota Newton… 

 

„Czerwień rubinu” to bardzo dobrze otwierająca trylogię książka, w której akcja nabiera tempa już od pierwszych stron i nie zwalnia ani na chwilę, co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Należy do gatunku fantastyki młodzieżowej dlatego najbardziej polecam ją odbiorcom w wieku 12+. Młodsi wielu rzeczy mogą nie zrozumieć, a starsi mogą być ciut znużeni, chociaż oczywiście wcale nie musi tak się stać – wystarczy popatrzeć na mnie.

Intrygujący bohaterowie, dobrze poprowadzona akcja, wciągające opisy. No i podróże w czasie. Czekam z niecierpliwością na kolejne części „Czerwieni rubinu”.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: