„13 powodów” śmierci Twojej koleżanki. Ty jesteś jednym z nich…

Niełatwo jest być nastolatkiem. Każdy, kto ma ten trudny wiek za sobą, doskonale o tym wie. Podobnie rzecz ma się z dwójką amerykańskich nastolatków – Clay’em i Hannah. Wydawać by się mogło, że ich życie koncentruje się wokół szkoły, imprez i pierwszych miłości. Same banały i dramaty wieku dojrzewania. Tymczasem pewnego popołudnia wszystko się zmienia – Clay znajduje przed swoimi drzwiami tajemniczą paczkę. W środku znajdują się taśmy magnetofonowe, na których słyszy głos Hannah – swojej koleżanki, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Na taśmach wymieniła 13 powodów, przez które odebrała sobie życie… On jest jednym z nich… 

Chłopak przeżywa przerażającą noc, wędrując po mieście z głosem Hannah w uszach. Odkrywa powody smutku i bólu nastolatki i dowiaduje się, że sam, zupełnie nieświadomie, przyczynił się do jej samobójstwa. Dociera do niego, że nie może już zmienić biegu wydarzeń…

13 powodów

Clay jest jedną z kilkunastu osób, które otrzymują kasety od Hannah. Nie może poradzić sobie z tym, że dziewczyny już nie ma, a taśmy potęgują jego ból i wściekłość. Słuchając nagrań ukochanej, wraca myślami do wspólnie spędzonych chwil i różnych szkolnych sytuacji, które z jego perspektywy czasami wyglądały zupełnie inaczej niż w oczach Hannah. Dziewczyna była bardzo wrażliwa, jak większość nastolatek w tym wieku. Z pozoru błahe, mało znaczące wydarzenia, dla niej miały olbrzymią wagę. Kumulowały się, by później ruszyć z całym impetem, niczym śnieżna kula. Zawiódł ją Clay, zawiodła najbliższa przyjaciółka, zranili znajomi ze szkoły. Sama Hannah też miała poczucie, że skrzywdziła swoich rodziców. Jednak dopiero dwa ostatnie nagrania na kasecie pozwalają w pełni zrozumieć, co tak okropnego się wydarzyło, co przelało czarę goryczy i pchnęło Hannah do samobójstwa. Nie otrzymała ona wystarczającego wsparcia od osób dorosłych, którym opowiedziała o swoich problemach. A przecież tyle się mówi teraz o tym, jak ważne jest wsparcie dorosłych, wysłuchanie nastolatków, wspólne spędzanie z nimi czasu. Dorośli wyciągną z tej książki gorzką refleksję i mocną nauczkę. 

Pamiętajcie – biernością też można skrzywdzić

Jay Asher miał naprawdę oryginalny pomysł na fabułę swojej debiutanckiej książki. Przeczytałam już wiele książek, ale w żadnej z nich nie natknęłam się na motyw młodocianej samobójczyni, która zostawia po sobie taśmy z nagraniami dla kilkunastu wybranych osób. Taśmy, na których zawarte są powody jej śmierci. Ileż przygotowań włożyła Hannah przygotowując się do samobójstwa. Pokazała, że nawet zza grobu można wiele powiedzieć i domagać się sprawiedliwości.

Słuchając nagrań zostawionych przez dziewczynę zagłębiamy się w jej świat, w jej psychikę. Dowiadujemy się, co czuła w danym momecie, jak odbierała różne sytuacje i o czym myślała przed śmiercią. Dowiadujemy się też w jakim celu pozostawiła te nagrania, wraz z tak dokładną instrukcją obsługi.

Powieść Jaya Ashera zawiera ważne przesłanie. Możemy nawet nie mieć świadomości, jaki jest nasz wpływ na drugiego człowieka. W trakcie uświadamiamy sobie, że czy tego chcemy, czy nie, wszyscy, każdego dnia bierzemy udział w „efekcie motyla”. Wypowiadamy milion słów, wykonujemy wiele ruchów, które nie pozostają bez znaczenia dla innych osób, które mogą mieć katastrofalne skutki. A przecież nie zastanawiamy się nad tym każdego dnia.

Nikt nie wie ze stuprocentową pewnością, w jakim stopniu jego postępowanie odbija się na życiu innych. Bardzo często nie mamy choćby bladego pojęcia. Mimo to robimy, co nam się żywnie podoba.

 

13 powodów na ekranie

To książka, która zostawia w sercu czytelnika chłód, pustkę i trwogę.  W miarę rozwoju wydarzeń angażujemy się emocjonalnie w jej akcję. Podobnie rzecz ma się z serialem wyprodukowanym przez NETFLIX. W książce znajdują się zdjęcia z tego serialu. W główne role wcielili się Dylan Minnette i Katherine Langford, a produkcją zajęła Selena Gomez. To serial robiony przez młodych ludzi dla młodych ludzi. W końcu któż inny najlepiej ich zrozumie?

Dla fanów serialu mam dobrą wiadomość – dowiedziałam się kilka dni temu, że właśnie trwają prace nad drugą częścią. Premiera zapewne będzie miała miejsce w 2018 roku. Ja nie mogę się doczekać. Jestem bardzo ciekawa, czego będzie dotyczył, bo miałam wrażenie, że pierwszy sezon właściwie powiedział już wszystko. Jedno jest pewne – skoro czuwa nad nim ta sama obsada, na pewno stanie się takim samym hitem i must have jak pierwsza część.

Na koniec recenzji wklejam zwiastun serialu. Może skusicie się i obejrzycie go? Naprawdę warto!


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: