Osiąganie niemożliwego – konkurs

Po dwóch konkursach ze „Złodziejką marzeń” chcemy Was zachęcić do walki o drugi tom – „To się da!” Podobnie jak poprzednia część, tak i w tej powieści nie brakuje ciętej riposty, znakomitego poczucia humoru, walki o najbliższych i determinacji w dążeniu do celu.

to sie da

Oto, co o powieści pisze Magdalena Kordel:

„Niesamowita opowieść o tym, że cuda się zdarzają. Szczególnie, jeżeli wierzy się, że to się da. Wystarczy tylko dostatecznie mocno pragnąć.”

Pokażcie nam jaka jest Wasza wiara w realizację marzeń i wyznaczonych celów! Zadanie konkursowe brzmi:

Twoje motto na osiągnięcie niemożliwego.

Odpowiedzi należy podawać w komentarzach pod postem konkursowym na naszym fanpage’u. Czekamy na nie od 22.02.2016 do 7.03.2016 

Nagrody:

 3 egzemplarze książki „To się da!” Anny Sakowicz

„To się da!” to książka, w której naprawdę dużo się dzieje, przez co książkę czyta się bardzo szybko. Jednocześnie rozgrywa się kilka intrygujących wątków, ale przez cały pojawia się jedno pytanie: co, kiedy Joannie skończy się urlop? Zostanie w Kociewie, czy wróci do swojego mieszkania i pracy? Więcej szczegółów na temat powieści znajdziecie w recenzji, którą znajdziecie na naszej stronie.

ok³adka_To siê da_druk


Fundatorem nagród jest Wydawnictwo Szara Godzina

logoszara

  • Dagmara Janik

    „To mozliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujace” Paulo Coelho. Uważam, że to marzenia i dążenie do ich realizacji napędza nas do ciągłego działania i walczenia o swoje. Zawsze stawiam sobie jakiś cel. W momencie gdzie go realizuje od razu myslę o nowym. Dzieki temu mam zawsze jakiś cel w zyciu dla którego warto się realizować :) Nigdy nie mówie sobie, że coś jest niemozliwe. Zawsze staram się zrealizować swoje marzenia :)

  • Urszula Janiszyn

    Moje motto brzmi: Niemożliwe to tylko wygodna nazwa tego, co wymaga wielkiej wiary, pracy i zaangażowania… Zaś jeśli te trzy punkty zaistnieją, to wówczas „niemożliwe” staje się „sukcesem”…

  • Edyta Sawicka

    Po pierwsze trzeba wiedzieć jakie się ma marzenia. Czasami ku marzeniom kieruje nas instynkt. Można je też korygować. To wynika np. z naszego rozwoju. Z wiarą w marzenia wiążę silną wolę. Trzeba wytrwale dążyć do celów, a można to robić przez pracę, a jak będziemy robić rzeczy, które sprawiają nam frajdę tym jest większe prawdopodobieństwo, że osiągniemy cel do którego zmierzamy. Przy tym jest tak, że do wszystkiego, także do realizacji marzeń potrzeba trochę szczęścia i zbiegu okoliczności. Czasami też trzeba robić rzeczy, które na pozór nie mają wymiernych korzyści np. finansowych, a są jakąś naszą aktywnością. Ja np. zawsze lubiłam słuchać radia, bo sprawiało mi to po prostu przyjemność. Obecnie widzę, że to procentuję gdyż dzięki temu mam wiedzę o różnych rzeczach. Nie zdawałam sobie z tego sprawy ile wynosiłam przez te lata dzięki radiu, ale zaczęłam brać udział w różnych konkursach na fecebooku i nagle przypominało mi się wiele rzeczy. Po pierwsze okazało się, że wiele pamiętam i do tego jeszcze dostaję za to nagrody. Taka czynność jak słuchanie radia zaczęła mieć wymierną korzyść, a zaczęło się po prostu od przyjemności samego słuchania.