Na co pójdę do kina w 2015 roku?

Jeśli macie listę noworocznych postanowień wiszącą na lodówce, powinniście też powiesić drugą: listę filmów do obejrzenia. Rok 2015 zapowiada się wyjątkowo ciekawie jeśli chodzi o kinematografie i na wielkich ekranach pojawią się produkcje, których nie wolno przegapić!

„Uprowadzona 3” (premiera: 9 stycznia)

Pierwsza część wywarła na mnie niesłychane wrażenie – oglądałam ją z zapartym tchem, a potem długo zgłębiałam temat handlu młodymi kobietami i zmuszania do prostytucji. Część druga, mimo że trochę naciągana (zwłaszcza pogoń samochodem brawurowo prowadzonym przez nastolatkę), była bardzo dobrze zrobiona. Liam Neeson w roli emerytowanego, choć wciąż w świetnej formie, agenta służb specjalnych, jest tak przekonujący, że bez wahania chcę go zobaczyć w „Uprowadzonej 3”.

„Ziarno prawdy”  (premiera 30 stycznia)

Polski thriller z obiecująco wyglądającą obsadą: Robert Więckiewicz, Jerzy Trela, Magdalena Walach, Andrzej Zieliński, Krzysztof Pieczyński i inni. Fabuła opowiada historię prowadzonego śledztwa w sprawie niezwykle okrutnego zabójstwa młodej kobiety w Sandomierzu. Opinia publiczna jest tym bardziej zbulwersowana, iż zamordowana była będąca lubianą i szanowaną działaczką społeczną. Uwielbiam thrillery, historia zapowiada się interesująco, obsada mówi sama za siebie… Chcę to obejrzeć!

„Warsaw by night” (premiera: 6 lutego)

Kolejna polska propozycja, która mnie zainteresowała – wydaje się to być film na doskonały wieczór w babskim gronie. W obsadzie znajdziecie: Agatę Kuleszę, Stanisławę Celińską, Romę Gąsiorowską, Joannę Kulig, Izabelę Kunę, Leszka Lichotę i Piotra Wieczorkowskiego. Ta produkcja to komediodramat w warszawskiej nocnej scenerii. Cztery nieznane sobie kobiety spotykają się w klubie „Warsaw by night” gdzie ścierają się ich kompletnie różne podejścia do związków męsko-damskich – magiczna Warszawa nocą sprzyja wydarzeniom, które zmieniają życie…

„50 twarzy Greya” (premiera: 13 lutego)

Pikantna propozycja w sam raz na zaostrzenie apetytu na walentynowy wieczór z drugą połówką. Dla tych, którzy czytali pierwowzór książkowy, ekranizacja to punkt obowiązkowy tegorocznych wycieczek do kina, a dla tych, którzy nie czytali powieści E.L. James’a, powinni pójść chociażby z ciekawości. W roli Greya męski Jamie Dornan, a w roli Anastasi Steele dziewczęca Dakota Johnson…

„Focus” (premiera: 6 marca)

Każdy film, w którym główną rolę gra Will Smith jest warty obejrzenia! Tym razem aktor, jako Nicky, czyli wytrawny zawodowy oszust, zaczyna szkolić młodą, początkującą  Jess, która dopiero uczy się fachu. Nicky wdaje się w niekorzystny dla siebie romans…

„Szybcy i wściekli 7” (premiera: 10 kwietnia)

Wszyscy, którzy widzieli poprzednie sześć części tego niewątpliwego fenomenu, pewnie zachęcać nie trzeba. Siódma część jest jednocześnie ostatnią produkcją z tej serii. Paul Walker, wcielający się w jedną z głównych ról, zginął w wypadku samochodowym, a niedokończone sceny zagrali za niego jego dwaj młodsi bracia, a sceny z ich udziałem poddano obróbce komputerowej, tak aby zarówno głosem, jak i wyglądem przypominali Paul’a.

 „Jurassic World” (premiera: 12 czerwca)

Nie wiem jak Wy, ale ja mam ogromny sentyment do tych historii o dinozaurach. „Jurassic World” to czwarta część „Jurassic Park”, a premiera pierwszej części odbyła się w 1993 roku, zatem między pierwszą a najnowszą częścią minęło 22 lat. Czego się możemy spodziewać? Ten film to klasyka gatunku: mnóstwo dinozaurów wymyka się spod kontroli naukowców i zagrażają ludziom zwiedzającym park – dawka emocji gwarantowana. Reżyser Colin Trevorrow w głównych rolach obsadził Bryce Dallas Howard („Terminator: Ocalenie”, „Spider Man 3”, „Jak Wam się podoba”), Chrissa Pratta („Strażnicy Galaktyki”, „Ona”), Judy Greer („Czego pragną kobiety”, „Miłość i inne używki”). Ja nie mogę się doczekać!

„Piotruś Pan” (premiera 17 lipca)

Ta premiera to jak prezent na moje urodziny. Jedna z najukochańszych bajek z dzieciństwa w filmie live-action – to jak spełnienie dziecięcych marzeń. Jestem pewna, że sale kinowe będą pękały w szwach od rodziców z dziećmi, jednak jestem pewna, że wielu bezdzietnych dorosłych pójdzie obejrzeć tę produkcję z sentymentu. Obsada wygląda naprawdę zachęcająco: Hugh Jackman, Garrett Hedlund, Rooney Mara, Amanda Seyfried…

„Everest” (premiera: 18 września)

Film oparty na faktach: ekspedycja na najwyższy szczyt górski na świecie z 1996 roku musi stawić czoło niezwykle trudnym warunkom atmosferycznym. Ja lubię takie mocne kino, a prawdziwa historia opowiedziana na nowo na pewno rozbudzi nowe, gorące emocje.

„Marsjanin” (premiera: 27 listopada)

Jeśli podobała się Wam „Grawitacja” z Sandrą Bullock, ten film również powinien przypaść Wam do gustu. Główny bohater Mark Watney (Matt Damon), w wyniku nieudanej ekspedycji na Marsa, zostaje sam na planecie i podejmuje walkę o swoje życie, mimo ograniczonych zapasów tlenu i żywności oraz braku kontaktu z bazą.

„Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy” (premiera: 25 grudnia)

Nie zaliczam się do fanów „Gwiezdnych Wojen”, jednak każdy, kto już oglądał poprzednie produkcje z tej serii, z pewnością powinien zobaczyć ten film.

Podejrzewam, że w trakcie trwania roku poznamy więcej terminów premier nowych produkcji filmowych na 2015 rok, dlatego ta lista jest wciąż otwarta. Ja z niecierpliwością czekam na nowe informacje, a w najbliższych tygodniach parokrotnie wybiorę się do kina.