Jak oglądać filmy Marvela vol.3

Dotarliśmy właśnie do ostatniej części mojego artykułu, ale to chwilowy koniec, bo MCU cały czas się rozrasta i co roku dodaje kilka tytułów do swego dorobku. Dziś opiszę wam, w jaki sposób przebrnąć przez trzecią fazę uniwersum.

Co prawda nie całą, bo jest ona nadal kontynuowana. Jak zdążyliście się już pewnie przyzwyczaić, każda kolejna produkcja z tego świata, nie dość że jest lepsza od poprzedniej, to kolejno bije wszystkie rekordy kinowe i kasowe. Nie ma się co dziwić, bo coraz więcej osób przekonuje się do superprodukcji Marvela. A dlaczego? Tego chyba nie muszę nikomu tłumaczyć. Zapraszam więc na krótki opis trzeciej fazy MCU, a przynajmniej tego, co do tej pory miałem przyjemność oglądać.

Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów (2016)

Jest to film, który z łatwością możemy nazwać Avengers 2.5. Spotykamy drużynę Avengersów, jednak nieco odmienioną. Nie ma tu Iron Mana, brakuje również Thora i Hulka, ale za to mamy kilka nowych postaci, które, jeśli oglądaliście już poprzednie filmy, powinniście kojarzyć. Są to Sam Wilson, czyli Falkon oraz Vanda Maximow, czyli komiksowa Scarlet Witch. Podczas akcji dochodzi do wybuchu bomby, gdy Runlow chce wysadzić kapitana razem ze sobą. Nasi herosi wychodzą z tego starcia bez szwanku, czego nie można powiedzieć o cywilach. Po zajściu na Lagos, bo tam dzieje się akcja, ONZ tworzy Protokół z Sokovii, dokument stanowiący, że Avengers przestają być prywatną organizacją i mogą działać jedynie w momencie, gdy rada ONZ wyda na to zgodę. Podpisuje się pod nim 117 krajów. Dla Avengers dostępne są oczywiście dwie opcje – podpis zgody albo wcześniejsza emerytura. Jak się można domyślić, rozdziela to naszych Mścicieli na dwa fronty. Nie będę zdradzał, kto stanie po której stronie. Powiem tylko, że zostaną nam przedstawieni nowi bohaterowie i będzie to wyglądało bardzo ciekawie.

Doctor Strange (2016)

Kolejny z filmów przedstawiających nową postać. Poznajemy jednego z najlepszych neurochirurgów na świecie, który, w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, ulega wypadkowi samochodowemu. Pechowo doznaje poważnych uszkodzeń dłoni, które nawet po wielu operacjach nie dochodzą do odpowiedniej sprawności. Sprawia to, że Steven Strange, nie może już praktykować neurochirurgii. Chwytając się każdej z opcji, która daje choćby najmniejsze nadzieje na odzyskanie pełnej sprawności, trafia do Katmandu, do miejsca o nazwie Kamar-Taj. Jego świat staje na głowie, po tym, jak odkrywa, że cała jego dotychczasowa wiedza to zaledwie drobniutki pyłek w porównaniu z tym, czego uczy się od głowy zakonu, zwanej Starożytną. Resztę polecam obejrzeć samemu, bo film jest tego wart.

Strażnicy Galaktyki vol.2 (2017)

Po raz drugi spotykamy się z ekipą, teraz już oficjalnie, znaną pod nazwą z tytułu. Po tym jak w poprzedniej części udało im się ocalić Xandar, postanawiają trzymać się razem. Nadal broją, żebyście nie myśleli, że nagle stali się tacy uczciwi. Przez Rocketa wpadają po uszy w kłopoty i w ostatniej chwili, gdy już mają zostać zniszczeni przez flotę Suwerennych, ktoś niszczy wszystkie atakujące ich statki. Po awaryjnym lądowaniu i zniszczeniu ich pojazdu dogania ich statek należący do ich wybawcy. Okazuje się nim być Ego, prawdziwy ojciec Petera Quilla. Zaprasza Strażników na swoją planetę. Okazuje się, że planeta i ojciec Quilla, to jedna istota. Ego jest w tej części głównym czarnym charakterem, więc walka z planetą może przysporzyć trochę problemów. Ale przecież, nie na darmo, nazywani są oni Strażnikami Galaktyki. Bawcie się dobrze z kolejną dawką świetnego kina i jeszcze lepszego humoru.

Spider – Man Homecoming (2017)

Wracamy na Ziemię, niedługo po wydarzeniach z Wojny Bohaterów, które widzimy na początku filmu z punktu widzenia Petera Parkera, czyli Spider – Mana. Peter wraca do szkoły i do codziennego życia, choć nie do końca. Tony Stark zostawia mu ulepszony strój, oczywiście z zabezpieczeniem w postaci samouczka. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż jak się później okazuje, strój ten ma niezłe wyposażenie bojowe. Peter pakuje się w tarapaty, gdy próbuje rozbić szajkę handlarzy broni. Jednak nie takiej zwykłej, gdyż ktoś wpadł na pomysł, jak z resztek obcych z inwazji Lokiego, produkować broń. Film jest pełen akcji i humoru typowego dla spidiego, więc powinien się Wam spodobać. Jak przystało na naszego przyjacielskiego bohatera z sąsiedztwa, udaje mu się w końcu jakoś uratować sytuację i wszyscy trafiają tam gdzie powinni. Bandziory do paki, a przyjaciele nie do szpitala. Miłego oglądania

Thor: Ragnarok (2017)

Po raz kolejny spotykamy się z Thorem, Władcą Piorunów. Pokonuje on Surtura, wielkiego ognistego demona i jak sądzi, w ten sposób zapobiega tytułowemu końcowi świata. Gdy wraca do Asgardu okazuje się, że na tronie nie zasiada już Odyn, a Loki, którego Thor uważał za zmarłego. Po kilku scenach, które nie jednego doprowadziły do łez i bólu brzucha (tak, są aż tak śmieszne) Thor wraz z Lokim i z pomocą Doktora Strange’a, odnajdują Odyna. Niestety nie jest on już tak silny jak powinien, na dodatek okazuje się, że są to ostatnie chwile jego życia. Udaje mu się jeszcze wyjawić swym synom tajemnicę, która ciąży mu na sercu. Chodzi o Helę, Boginię Śmierci i jednocześnie jego pierworodne dziecko, która była tak zła i nieokiełznana, że musiał ją uwięzić. Teraz, gdy brakuje mu sił, ona powraca i jest spragniona zemsty oraz władzy. Jak się domyślacie to ona jest głównym antybohaterem tej ekranizacji i właśnie to właśnie Hela będzie przysparzała naszym herosom najwięcej kłopotów. Gorąco polecam.

Czarna Pantera (2018)

Jest to na tę chwilę ostatni film, jaki wam opiszę, a to dlatego, że jeszcze kolejny nie wyszedł. Pamiętacie T’Challę, księcia Wakandy? Poznaliśmy go w Wojnie Bohaterów. Teraz, po tym jak zginął jego ojciec, to on zostaje głównym kandydatem do tronu (o ile nikt z pozostałych kandydatów nie rzuci mu wyzwania). Po tym, jak książę T’Challa zostaje królem, ujawnia się zapomniany członek rodziny królewskiej i rzuca wyzwanie Królowi, którego pokonuje i wprowadza iście dyktatorskie rządy. Na swoje nieszczęście nie dobija osobiście T’Challi, a zrzuca go w otchłań przepaści. Ten, po powrocie do zdrowia, wraca i próbuje odbić Wakandę z rąk władcy tyrana. Oprócz wspaniałej scenerii, świetnych scen walki oraz całej masy zaraźliwego humoru, zobaczymy tu niesamowitą ilość technologii przyszłości. A wszystko dlatego, że cała Wakanda (poza tradycyjnymi rytuałami, których się wszyscy trzymają), jest bardzo zaawansowana technologicznie. Żadne inne państwo na świecie nie może się z nimi równać, a to z powodu wibranium, którego mają do dyspozycji całą górę. Potrafią używać go praktycznie do wszystkiego. Gwarantuję, że będziecie się świetnie bawić.

Kończymy na tę chwilę spotkanie z trzecią fazą MCU. Jeśli chodzi o filmy z superbohaterami w roli głównej, to cały czas koszą one w kinach wszystko, co daje twórcom niesamowite przychody. A jeśli coś przynosi takie kokosy, to nie odstawia się tego na półkę, tylko kroi ile się da. Co to oznacza dla nas, fanów tego rodzaju filmów? Przede wszystkim to, że nie zabraknie nam w najbliższym czasie okazji do wizyt w kinie, a co za tym idzie, wrota świetnej zabawy stoją przed nami otworem. Mam nadzieję, że moje teksty nie zanudziły nikogo na śmierć, ale też, że nie zaspoilerowałem zbyt dużo. Liczę również na to, że nakłoniłem choć kilka osób do zgłębienia świata superbohaterów Marvela.

Z mojej strony to tyle. Jeszcze tylko zaproszę Was gorąco na premierę następnego filmu pod szyldem Marvela, a mianowicie Avengers: Wojna Bez Granic, którego polska premiera odbędzie się 26 kwietnia 2018, czyli już za dwa dni. Macie więc jeszcze chwilę na wprowadzenie się w ten świat i mentalne nastawienie na totalną demolkę w świetnym towarzystwie doskonale znanych nam aktorów i tonami rozwalającego humoru. Bawcie się dobrze.


źródło grafik: filmweb.pl, Marvel Studios [Public domain], via Wikimedia Commons