„Być może prostytutki mają imiona, lecz żyją w świecie, w którym imiona nie istnieją” – słowa, które oddają szokujący obraz rzeczywistości młodych kobiet w filmie Małgorzaty Szumowskiej „Sponsoring”.

sponsoring małgorza szumowskaNawet stojąc w miejscu można zbłądzić. Szczególnie wtedy, gdy brak perspektyw i obezwładniające rozczarowanie doprowadzają do smętnych myśli. Podobno tak właśnie umierają zazwyczaj zagubione, młode kobiety. Nie giną pod kołami samochodów na pobliskiej drodze, nie umierają na zawał czy też nie skaczą rozpaczliwie z mostów. Giną w starciu z rzeczywistością, która okazała się zbyt ciężka, ostra, raniąca.

Film znakomitej polskiej reżyserki z 2011r, przedstawia dosyć uderzający obraz – zdawałoby się niewielkiej grupy kobiet. W poszukiwaniu godnego bytu, młode i bardzo często zagubione dziewczyny  zatracają się w realiach brudnego świata, w którym rządzi wyłącznie pieniądz. W bardzo szybkim czasie poznają jego moc, ale przede wszystkim własne granice moralności. Aż wreszcie zadają sobie trudne pytanie: ile warte jest kobiece ciało? Wstrząsający obraz codzienności paryskich studentek dokładnie przedstawia Małgorzata Szumowska. O życiu głównych bohaterek, dowiadujemy się z wywiadów Anny (Juliette Binoche)  – niezwykle ułożonej dziennikarki magazynu dla kobiet „Elle”, która porusza temat tabu. Doświadczona i niezwykle charyzmatyczna pani redaktor, zbiera w zaskakującym tempie pokaźny materiał odnośnie prostytucji. Cykliczne spotkania i długie rozmowy –  doprowadzają niekiedy do zaskakujących wniosków. Anna zaczyna dostrzegać obraz „femme fatale” czyli kobiety upadłej. Staje się stałym obserwatorem życia dwóch studentek, które wrażają ją w świat płatnej miłości. Świat, który nie tylko pociąga, intryguje, ale z czasem staje się bardzo bliski również i Annie. Zdobyta wiedza, zaczyna być niebezpieczna i odsłania przed dziennikarka zupełnie odmienny portret miłości.

Przygotowując tekst spotyka się z Francuzką – Lolą (Anaïs Demoustier), i Polką – Alicją (Joanna Kulig). Ich opowieści skłaniają ją do zadawania pytań dotyczących jej własnej seksualności i ustabilizowanego życia, które okazuje się wcale nie być idealne. Młode studentki zostały przedstawione przez reżyserkę  jako kobiety o silnej osobowości.  Każdej z nich można przyporządkować zupełnie inne cechy charakteru, ale jeden aspekt życia mają wspólny. Otóż jest nim pogoń za pieniędzmi. Co sprawia, że historia wydawałoby się znana przez miliony ludzi na całym globie skłania jednak do refleksji? W „Sponsoringu” mamy do czynienia z dualizmem postaci. Z jednej strony przyglądamy się młodym prostytutkom, a po drugiej stronie znajdujemy Annę, która ze wzorowej matki i żony, przeistacza się w kobietę bogatą w zbiór doświadczeń innego rodzaju miłości. Nasuwa się więc pytanie co z tą wiedzą zrobić i jak ją wykorzystać?

„Sponsoring” należy przede wszystkim zaliczyć do sukcesu nie tylko francuskiej sceny filmowej, ale  także polskiej  i niemieckiej.  Choćby ze względu na owocną współpracę podczas tworzenia ekranizacji, muzyki oraz zarysów przytoczonych postaci. Film wzbudził duże kontrowersje przede wszystkim wśród krytyków we Francji. Zdaniem Recenzenta „Le Monde” wytyka reżyserom „negatywne przerysowanie męskich postaci”. Z kolei „Libération” i „Le Point” bardzo dobrze oceniły grę aktorek, które nie bały się sprostać zapewne wygórowanym oczekiwaniom scenarzystów. W Polsce jedna z najbardziej znanych krytyków Małgorzata Piwowar pisała w „Rzeczpospolitej”, że „film żadnych sekretów (natury ludzkiej) nie ujawnia, chyba że uzna się za rewelację, że bohaterki wykonują swoją pracę nie tylko dla pieniędzy, ale i dla przyjemności”. Tadeusz Sobolewski z „Gazety Wyborczej” stwierdził, że główna bohaterka „jak na swoją dziennikarską profesję – wydaje się trochę zbyt naiwna w niektórych reakcjach”, jednak film „dotyka zakłamania naszej cywilizacji propagującej zarazem wzorce wyuzdane i mieszczańskie”. Autorem zdjęć realizowanych w Paryżu i Kolonii jest Michał Englert. Należy pokreślić , że Juliette Binoche została laureatką Oscara, a w obsadzie aktorskiej znaleźli się również: Andrzej Chyra, Krystyna Janda oraz Louis-Do Le Lencquesaing.

Dlaczego warto zobaczyć akurat ten film? Przede wszystkim polecam go ze względu na charyzmę bohaterek, które starały się jak najlepiej przybliżyć potencjalnemu widzowi  – współczesny obraz świata płatnej miłości. Po drugie produkcja w reżyserii Małgorzaty Szumowskiej, daje odbiorcy możliwość własnej oceny dotyczącej zarysowanych przez nią zjawisk. Trafnie dobrana muzyka oraz uderzające montaż produkcji – należą do godnych pochwały.