A ty, komu byś zaufał, będąc na jego miejscu?

numer7Już na początku maja do polskich kin zawita trzymający w napięciu thriller pt. „Numer 7”. Jest to opowieść, której zakończenia nie jesteśmy przewidzieć do ostatniej chwili – film obfituje w nagłe zwroty akcji. Mimo że skierowany jest głównie do nastoletnich widzów, to zapewniam Wam, że ci starsi, którzy zdecydują się go zobaczyć, nie będą żałować.  

Nastoletni Sam budzi się w metrze. Nie pamięta skąd się tam wziął, ani kim jest. Wie jedynie, że jest ścigany i nie może dać się złapać. Ze znalezionego w barze pamiętnika dowiedział się, że znalazł się w posiadaniu bardzo ważnych dowodów, które jak najszybciej musi dostarczyć policji. Z każdą przeczytaną stroną dowiaduje się coraz więcej o swojej przeszłości, a także o tym, kto i dlaczego pozbawił go pamięci…

Wyścig z czasem

Samowi towarzyszy niepokorna Lara. Młodzi poznali się w ośrodku, do którego wysłani byli młodociani „przestępcy”. Byli tam poddawani resocjalizacji – nauczyciele próbowali nauczyć ich wykorzystywania ich talentów do dobrych celów. Uczyli ich nowych rzeczy, a najlepszym załatwiali nawet posady w renomowanych firmach (gdy stawali się najlepsi i zrozumieli, że nie sztuką jest czynić zło, lecz dobro). Jak się z czasem okazało, nie wszystko w ośrodku funkcjonowało tak idealnie, jak by sobie tego życzył jego założyciel…

Gdy człowiek staje się tylko mało znaczącym numerkiem…

„Numer 7” to dobre, niemieckie kino, nie tylko dla młodzieży, jak już wspomniałam na początku. Każdy widz znajdzie tutaj coś dla siebie. Jednych zainteresuje funkcjonowanie „ośrodków resocjalizacji”, innych rodząca się nastoletnia miłość. Zaciekawić również może  walka z czasem, piętrzące się niedomówienia i nagłe zwroty akcji. Film skłania do refleksji, zostawia widzów z „kacem moralnym” – gdy pojawiają się napisy końcowe zaczynamy się zastanawiać, jak my byśmy postąpili na miejscu głównego bohatera, czy mieliliśmy tyle odwagi, determinacji i samozaparcia, gdy nie wiadomo, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem…

 


Film został objęty patronatem medialnym przez Kulturantki dzięki współpracy z:

vivarto