Reksio bawi już 50 lat!

Czy jest wśród nas choć jedna osoba, która nie zna Reksia? Myślę, że nie. A ile osób ma sentyment do tej kultowej postaci? Podświadomie czuję, że uśmiechacie się do wspomnień z dzieciństwa. Dzięki serii książeczek o Reksiu możecie ponownie przenieść się w bajkowy świat i podzielić się z własnymi dziećmi pasją do przygód tego psiaka. W najbliższych dniach zaprezentuję Wam kilka fantastycznych tytułów z udziałem Reksia, a na pierwszy ogień „Reksio. Leśna przygoda”.

Wydanie jest wyjątkowe, bo mija 50 lat odkąd Reksio pierwszy raz zaczął bawić dzieci. Autorka książka, Maria Szarf zaprasza nas do jego świata i poznania leśnych zwierzątek. Jak zawsze w tego typu książkach dla najmłodszych wiele się dzieje i pojawiają się morały.

Wyprawa do lasu

Po tym jak Reksio marznie w swoim domku, postanawia udać się do lasu, by znaleźć mech, który może wykorzystać do uszczelnienia ścian. Nie spodziewa się, że spotkają go mniej lub bardziej przyjemne przygody, że będzie potrzebował pomocy, że sam komuś pomoże i że tak ciekawie spędzi dzień. Wkrótce po tym jak wyrusza na swoją wyprawę, wpada do głębokiej dziury. Z pomocą przychodzą mu wiewiórki, które ostrzegają go przed dzikiem, którego nikt nie lubi. Jednak samemu zainteresowanemu jest przykro z powodu tego, że nie ma w lesie przyjaciół. Reksio postanawia pomóc mu zawrzeć nowe znajomości.

„- Całkiem miły z ciebie zwierzak – powiedział do Dzikusa. – I jaki pomocny – dodał.

Dzik westchnął głęboko. Wyglądał na zmartwionego. Reksio spojrzał na niego zdziwiony.

– Tak naprawdę… nikt mnie nie lubi – wyznał Dzikus. – Wszyscy mieszkańcy lasu uważają mnie za źle wychowanego. Niektórzy mnie unikają, inni się boją, że zrobię im krzywdę”.

Czego uczy książka?

W zasadzie w bajce pojawia się kilka wątków, choć moje dziecko doszło do wniosku, że motyw z przyjaźnią i dzikiem jest najważniejszy. To smutne, że nikt go nie lubi, ale zwierzęta ładnie się zachowały dając mu szansę na wspólną zabawę. Dla Młodszego Recenzenta jest to coś, co nieodzownie kojarzy się z tą książką. Oczywiście wszystko dobrze się kończy, ale z bajki płynie ważna dla malucha lekcja – że pozory mylą. Atrakcyjna i pouczająca treść jest uzupełniona o barwne ilustracje, których przykłady zobaczycie na zdjęciach.


Za książkę do recenzji dziękujemy: