„Małe Licho i tajemnica Niebożątka” Marta Kisiel

Gdy jest się dorosłym, warto od czasu do czasu znów poczuć się dzieckiem, sięgając po literaturę dziecięcą. Warto czytać ją dzieciom, ale warto też wyciągać z niej coś dla siebie. Tak jak w przypadku fantastycznej książki Marty Kisiel „Małe Licho i tajemnica Niebożątka”.

W pewnym starym, niesamowitym domu, stojącym na uboczu mieszka chłopiec imieniem Bożek, zwany też Niebożątkiem, który nigdy nie jest sam. Bożek ma 9 lat i mieszka z dość nietypową rodziną, która nie jest zbyt lubiana wśród sąsiadów. Dlaczego? Odpowiedź uzyskujemy w Halloween.

Opowieść o nas samych

Bożek dorasta i musi w końcu, tak jak inne dzieci, zacząć chodzić do szkoły. Jako że chłopiec nie jest zwykłym chłopcem – mieszka w domu z potworami – bardzo boi się pójścia do szkoły i konfrontacji z innymi dziećmi. Boi się tak bardzo, że ucieka z domu, gdy jego mama jest w delegacji. W domu wszyscy mieszkańcy wpadają wtedy w panikę i wiedzą, że muszą go szybko sprowadzić. Kto jednak odważy się pójść za Bożkiem w Zaświaty?  Jaka jest tajemnica Niebożątka  i co czeka na niego w Zaświatach? 

Opowieść o ważnych sprawach

„Małe Licho i tajemnica Niebożątka”, jak każda dobra bajka, nie jest przeznaczona jedynie dla dzieci. To bardzo mądra i poruszająca opowieść o tym, że inny nie znaczy gorszy, o samoakceptacji i budowaniu relacji z innymi ludźmi. W czasach, gdy odmienność jest tak mocno piętnowana, warto przeczytać dzieciom najnowszą książkę Marty Kisiel i wytłumaczyć im, że nie należy osądzać po pozorach, tylko trzeba poznać drugą osobę i dopiero wtedy wyrobić sobie o niej swoje zdanie.

Okładka książki jest piękna. Nie inaczej jest z ilustracjami wewnątrz książki. O klimat grozy doskonale zadbała Paulina Wyrt, która stworzyła przepiękne ilustracje, doskonale wpasowujące się w treść utworu. „Małe Licho i tajemnica Niebożątka” polecam czytać dzieciom od czwartego roku życia wzwyż, ponieważ mniejsze dzieci mogą zwyczajnie nie zrozumieć przesłania tej książki. A im dziecko starsze, tym więcej wyniesie dla siebie z tej mądrej lektury.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy Wydawnictwu: