A czy ty masz już list do Świętego Mikołaja?

Kto jeszcze nie pisał z dzieckiem listu do Świętego Mikołaja, może wspomóc się książką „List do Mikołaja” Neda Taylora. Poza ciepłą świąteczną opowieścią, wewnątrz znajduje się koperta z barwną kartką, na której jest miejsce na stworzenie swojej wiadomości do Mikołaja. Myślę, że piękna oprawa, to będzie pierwsze, na co zwrócicie uwagę przy okazji tego tytułu.

Sztywne kartki, twarda okładka i koperty z listami przyklejone wewnątrz zachęcają do tego, by zagłębić się w lekturę. Jednocześnie ładna szata graficzna to nie jedyne, co może skłaniać do sięgnięcia po tą książkę. Oprócz tego będzie rozwijała wyobraźnię dziecka i pomoże stworzyć niezapomniany list. W trakcie jego tworzenia dobrze bawić się będą i dzieci i dorośli. Łatwo można się domyślić, że bajka znajdująca się w środku będzie dotyczyła Mikołaja i listu, ale o czym dokładnie opowiada?

List, który stał się mysią kołderką

Julka i Franek to rodzeństwo, które przygotowuje się do Świąt. Kiedy zbliża się noc, kładą starannie przygotowany list na stoliku, razem z talerzykiem pierniczków i szklanką mleka. Nie spodziewają się, że zanim przeczyta je Święty Mikołaj, do listu dorwie się myszka, która szuka materiału na swoją kołderkę. Jak poradzą sobie Mikołaj i myszka z tym, że nie wiedzą, co dzieci chciałyby dostać?

„- O nie, tylko nie to! – pisnęła cieniutko mysz. – Nie miałam pojęcia, że w kopercie był list, więc, pogryzłam ją na kawałeczki, żeby zrobić sobie kołdrę. Ach, wyobrażam sobie, jak dzieci się zmartwią…

– Nie smuć się, myszko – stwierdził Mikołaj. – Co się stało, to się nie odstanie. Lepiej pomóż mi wymyślić prezenty, z których dzieci się ucieszą”.

Książka na czasie

Jak wspomniałam książka jest ciepła i przyjemna w odbiorze. Stanowi fantastyczną propozycję na przedświąteczną lekturę z kilkulatkiem. Ponieważ sezon na pisanie listów w pełni, zachęcam do tego, by zapoznać się z nią już w najbliższych dniach. Myślę, że będziecie nią równie zachwyceni jak dzieci, które z niecierpliwością będą oczekiwały wyjątkowego gościa. A swoją drogą, może podzielicie się tym, co znajduje się na liście Waszych świątecznych marzeń?


Za książkę do recenzji dziękujemy: